HistoriaWyobraźcie sobie zimowy poranek 1863 roku. Płock budzi się pod carskim butem. Nad Wisłą unosi się mgła, a w zaułkach słychać stukot butów rosyjskich żołnierzy. Nagle w nocy z 22 na 23 stycznia rozlegają się strzały. Grupa powstańców uderza na odwach i koszary. To nie jest zwykła potyczka – to próba opanowania całego miasta, które miało stać się siedzibą Rządu Narodowego. Na czele miał stanąć młody, wykształcony w Petersburgu oficer artylerii. Nie zdążył. Ale jego imię do dziś nosi ulica, która prowadzi wprost ku dawnym płońskim rogatkom – tam, gdzie 15 maja 1863 roku rozegrał się ostatni akt dramatu.
7 lipca 2026
WojskoStyczeń 1863 roku. Gdy carska branka wzywała młodych do wojska, chłopi Mazowsza Płockiego chwycili za kosy, widły i drągi. W lasach Brwilna, Proboszczewic i Gozdowa formowały się oddziały powstańcze. Na ich czele stanął Zygmunt Padlewski – człowiek, który chciał uczynić Płock siedzibą rządu narodowego. To była ludowa, krwawa epopeja, która na zawsze zapisała się w pamięci ziemi płockiej.
23 czerwca 2026
HistoriaW obozie pod Szreńskiem, 20 marca 1863 roku, padał jeszcze zimny deszcz. Powstańcy kulili się przy ogniskach, konie parskały zmęczone, a wiatr niósł zapach dymu i mokrej ziemi. Zygmunt Padlewski siedział w namiocie, przy blasku łojowej świecy. Przed nim leżała kartka papieru. Nie pisał rozkazu ani odezwy. Pisał list do kobiety. Do Anieli Radzickiej z Czarnocinka. A w postscriptum – ciepłe, niemal intymne słowa skierowane do jej kuzynki, Anieli Machczyńskiej z Sosnowa: „P. Anieli rączki całuję i przypominam się jej pamięci i względem".
30 maja 2026
HistoriaZimowy wiatr hula po mazowieckich polach, a w lasach pod Myszyńcem śnieg skrzypi pod butami kosynierów. Jest początek marca 1863 roku. Oddział powstańczy, który jeszcze niedawno liczył kilkuset „dzieci warszawskich", teraz rozrasta się do prawie siedmiuset ludzi. Na czele stoi młody generał w jasnym kożuszku i białej konfederatce z czaplim piórem. Zygmunt Padlewski nie śpi od wielu nocy. Serce, które od lat szwankuje, bije nieregularnie, ale w oczach pali mu się ten sam ogień, co w Petersburgu i we włoskiej szkole wojskowej w Cuneo.
19 maja 2026