WojskoW mroźną noc z 22 na 23 stycznia 1863 roku Płock obudził się od huku strzałów i krzyków. Grupa blisko czterystu młodych powstańców ruszyła do desperackiego szturmu na rosyjski odwach na Rynku Kanonicznym. Atak miał być iskrą, która podpali cały region – zamiast tego zakończył się krwią na bruku, samobójstwem rannego dowódcy i legendą, która przetrwała ponad 160 lat.
9 września 2026
WojskoW styczniową, deszczową noc 1863 roku Płock o włos uniknął upadku. Garstka rosyjskich żołnierzy stanęła naprzeciw tysiącom powstańców – w jednej z najbardziej dramatycznych chwil Powstania Styczniowego na Mazowszu.
9 lipca 2026
HistoriaWyobraźcie sobie zimowy poranek 1863 roku. Płock budzi się pod carskim butem. Nad Wisłą unosi się mgła, a w zaułkach słychać stukot butów rosyjskich żołnierzy. Nagle w nocy z 22 na 23 stycznia rozlegają się strzały. Grupa powstańców uderza na odwach i koszary. To nie jest zwykła potyczka – to próba opanowania całego miasta, które miało stać się siedzibą Rządu Narodowego. Na czele miał stanąć młody, wykształcony w Petersburgu oficer artylerii. Nie zdążył. Ale jego imię do dziś nosi ulica, która prowadzi wprost ku dawnym płońskim rogatkom – tam, gdzie 15 maja 1863 roku rozegrał się ostatni akt dramatu.
7 lipca 2026