Ostatnia bitwa serca i oręża: Zygmunt Padlewski w kurpiowskich lasach i na drogach Mazowsza
Zimowy wiatr hula po mazowieckich polach, a w lasach pod Myszyńcem śnieg skrzypi pod butami kosynierów. Jest początek marca 1863 roku. Oddział powstańczy, który jeszcze niedawno liczył kilkuset „dzieci warszawskich", teraz rozrasta się do prawie siedmiuset ludzi. Na czele stoi młody generał w jasnym kożuszku i białej konfederatce z czaplim piórem. Zygmunt Padlewski nie śpi od wielu nocy. Serce, które od lat szwankuje, bije nieregularnie, ale w oczach pali mu się ten sam ogień, co w Petersburgu i we włoskiej szkole wojskowej w Cuneo.
19 maja 2026
