Boże coś Polskę śpiewano szeptem. Domy, w których płocczanie grali Chopina i marsz z Lukrecji Borgii
Po powstaniu styczniowym w płockich mieszkaniach bano się nawet ugodowego hymnu, bo za „Boże, coś Polskę” groziły kontrybucje. Zostawały dumki, ballady Mickiewicza i marsz śpiewany do uwertury Donizettiego.
4 listopada 2026
