Niemcy, Polacy i Żydzi na jednym rynku. Początki wielokulturowego mieszczaństwa w średniowiecznym Płocku
Wyobraźcie sobie rynek w Płocku roku 1237. Stoi się tam w środku dnia, a wokół kłębi się tłum, jakiego wcześniej gród nie widział. Polski kowal w skórzanym fartuchu targuje się z niemieckim sukiennikiem o cenę sukna z Nadrenii. Żydowski kupiec, z workiem soli na ramieniu, liczy monety przy studni, która od dziś będzie nazywana „żydowską". Nad wszystkim unosi się zapach świeżego chleba, smoły z łodzi wiślanych i dymu z kuźni. Nikt nie pyta o pochodzenie – wszyscy podlegają jednemu sołtysowi i tym samym prawom. To nie jest sen. To jest Płock po lokacji – pierwsze w Polsce tysiącletnie miasto, które właśnie stało się tyglem kultur.
15 lipca 2026
