Z popiołów po najeździe – narodziny nowego Płocka. Dramatyczna lokacja grodu w XIII wieku
Wyobraźcie sobie Płock latem 1235 roku. Nad Wisłą unosi się jeszcze dym z pogorzelisk. Drewniane chałupy podgrodzia leżą w gruzach, katedra – duma miasta – czernieje wypalonymi murami, a na ulicach walają się zwęglone belki i porzucone narzędzia. Mieszkańcy, ci, którzy przeżyli, kryją się w lasach albo w resztkach zamku. Wróg odszedł, ale zostawił po sobie pustkę. To nie był zwykły najazd. To była klęska, która mogła na zawsze pogrzebać jeden z najstarszych grodów Mazowsza.
12 maja 2026
