Płock, późne lata pięćdziesiąte. Miasto nad Wisłą powoli otrząsa się z powojennych ran i stalinowskiego mroku. Na ulicach słychać stukot młotków przy odbudowie, w fabrykach rusza produkcja, a w starych murach dawnej szkoły wojewódzkiej – siedziby Towarzystwa Naukowego Płockiego – zbiera się garstka entuzjastów. Towarzystwo, założone jeszcze w 1820 roku przez nauczycieli i uczonych, ma za sobą bogatą, ale burzliwą historię. Po wojnie ledwo zipie: mało członków, skromne fundusze, zamierająca działalność. I właśnie wtedy, w 1957 roku, na czele tej instytucji staje człowiek, który odmieni jej losy – Tadeusz Gierzyński.
Nie był on typowym profesorem w todze ani sztywnym urzędnikiem. Był adwokatem, byłym sędzią, działaczem Stronnictwa Demokratycznego, posłem na Sejm. Ale przede wszystkim – człowiekiem o niespożytej energii i głębokim przekonaniu, że nauka i kultura to fundament odbudowy nie tylko miasta, ale całej Polski. Przez jedenaście lat, do swojej śmierci w 1968 roku, sprawował funkcję prezesa TNP z takim oddaniem, że jego kadencja zapisała się jako jeden z najciekawszych okresów w dziejach tej płockiej instytucji. To on sprawił, że Towarzystwo Naukowe Płockie nie tylko przetrwało, ale rozkwitło, stając się magnesem dla intelektualistów i mostem między lokalną społecznością a wielką nauką.
Powrót do korzeni – Płock lat pięćdziesiątych
Wyobraźmy sobie Płock roku 1957. Po Październiku '56 odwilż polityczna otwiera nowe możliwości. Ludzie, zmęczeni ideologicznym ciśnieniem, szukają przestrzeni dla wolnej myśli, dyskusji, lokalnej dumy. Towarzystwo Naukowe Płockie, które w XIX wieku opisywało historię Mazowsza, a w dwudziestoleciu międzywojennym prowadziło badania regionalne, po wojnie ledwo funkcjonuje. Poprzedni prezes, Roman Lutyński, odchodzi w 1957 roku ze względu na wiek. Na jego miejsce wybiera się Gierzyńskiego – człowieka, który od 1945 roku z pasją buduje nowe Płock: organizuje sądownictwo, działa w radach narodowych, jest radcą prawnym w kluczowych zakładach pracy.
Gierzyński nie traktuje prezesury jako kolejnego obowiązku. Widzi w Towarzystwie urzeczywistnienie idei pracy naukowej i społecznej, z którą czuje się związany intelektualnie i emocjonalnie od czasów gimnazjum im. Władysława Jagiełły w Płocku. Już jako uczeń interesował się sprawami społecznymi. Teraz, w dojrzałym wieku, przenosi tę pasję na wyższy poziom. Mimo licznych funkcji – radnego, posła, wiceprezesa Naczelnej Rady Adwokackiej – poświęca TNP swój cenny czas i siły. Z wielkim poczuciem obowiązku zajmuje się nie tylko sprawami organizacyjnymi i reprezentacyjnymi, ale też codzienną pracą placówek Towarzystwa.
Biblioteka, „Notatki Płockie” i codzienne wyzwania
Jedną z pierwszych rzeczy, którymi zajmuje się nowy prezes, jest Biblioteka im. Zielińskich – serce Towarzystwa, gromadząca bezcenne zbiory regionalne. Gierzyński osobiście interesuje się jej rozwojem: dba o pozyskiwanie nowych woluminów, o porządek, o dostęp dla czytelników. W czasach, gdy książki były towarem deficytowym, a wiedza regionalna – skarbem, jego zaangażowanie sprawia, że biblioteka staje się żywym centrum intelektualnym Płocka.
Równie ważna jest redakcja kwartalnika „Notatki Płockie” – pisma, które Gierzyński współtworzy i wspiera od samego początku. Często osobiście uczestniczy w zdobywaniu materiałów, układaniu konspektów kolejnych numerów. Pomaga w redagowaniu, weryfikuje teksty, dba o wysoki poziom merytoryczny. Pod jego kierunkiem „Notatki” stają się nie tylko kroniką lokalnych wydarzeń, ale platformą do dyskusji o historii Mazowsza, o współczesnych problemach regionu, o kulturze i nauce. Artykuły Gierzyńskiego – takie jak „Płock przed 25 laty i dziś” – pokazują głębokość jego sądów i patriotyczne, postępowe myślenie.
Dzięki jego staraniom Towarzystwo zyskuje nowy rozmach. Prezes zaprasza do Płocka wybitnych naukowców z Warszawy i innych ośrodków akademickich. Na sesjach i konferencjach pojawiają się nestorzy polskiej nauki: profesorowie, którzy wykładają o historii, socjologii, chemii. To nie są suche odczyty – to żywe spotkania, podczas których płocczanie mogą dyskutować z autorytetami. W efekcie TNP przyciąga nowych członków: nauczycieli, lekarzy, inżynierów, ludzi spragnionych intelektualnego rozwoju. Towarzystwo staje się miejscem, gdzie lokalna inteligencja spotyka się z wielką nauką.
Inicjatywy, które zmieniły oblicze Towarzystwa
Gierzyński nie ogranicza się do rutyny. Jego żywy, pełen koncepcji twórczych intelekt przyczynia się do szeregu cennych inicjatyw. Organizuje sesje naukowe – na przykład z okazji 100. rocznicy urodzin Ludwika Krzywickiego. Dzięki rozległym kontaktom ściąga do Płocka najwybitniejsze postacie polskiego, a czasem nawet europejskiego świata nauki. Członkami honorowymi TNP zostają m.in. Władysław Broniewski, Józef Chałasiński, Tadeusz Kotarbiński i Marcin Kacprzak. Zachowana korespondencja z profesorem Kacprzakiem świadczy o bliskich relacjach prezesa z elitą intelektualną.
Praca Gierzyńskiego ma też wymiar organizacyjny i finansowy. Mimo skromnych środków Towarzystwo rozwija sekcje tematyczne, prowadzi badania regionalne, wydaje publikacje. Prezes stawia na takt i rozwagę – rozwiązuje najistotniejsze problemy z ogromnym doświadczeniem społecznym. Jego działalność, ciesząca się powszechnym uznaniem i prestiżem, w istotny sposób przyczynia się do utrwalenia pozycji TNP jako poważnej placówki naukowej i społecznej – zarówno w Płocku, jak i poza nim.
W tle tych działań kryje się człowiek o niezwykłej osobowości. Pełen powściągliwości w sposobie bycia, ale życzliwy i wyrozumiały dla współpracowników, zjednywał sobie ludzi serdecznością. Ci, którzy z nim pracowali w TNP, wspominają go jako kogoś, kto potrafił inspirować i mobilizować. Jego postawa sprawiała, że inni zapałali ideą działalności Towarzystwa.
Nowe horyzonty – Mazowieckie Towarzystwo Kultury
W ostatnich dwóch latach życia Gierzyński nie zwalnia tempa. W 1966 roku obejmuje funkcję prezesa nowo powstałego Mazowieckiego Towarzystwa Kultury. To on je organizuje i wprowadza na tory owocnej działalności. Pasja działacza społecznego i kulturalnego znajduje tu nowy obszar realizacji. TNP i MTK stają się komplementarnymi instytucjami – jedno skupione na nauce, drugie na szerszej kulturze regionalnej. Dzięki Gierzyńskiemu Płock zyskuje dwa silne ośrodki intelektualne, które przetrwają dekady.
Ciekawostki i kontekst epoki
Towarzystwo Naukowe Płockie ma korzenie sięgające 1820 roku, kiedy to nauczyciele Szkoły Wojewódzkiej Płockiej postanowili badać historię i potrzeby województwa. Po zaborach, powstaniach i wojnach wielokrotnie odradzało się z popiołów. Po 1945 roku, w nowej rzeczywistości politycznej, musiało znaleźć swoje miejsce. Okres prezesury Gierzyńskiego przypada na czasy „małej stabilizacji” Gomułki – po odwilży, ale przed kolejnymi napięciami. W tym kontekście jego umiejętność łączenia lojalności wobec władz z autentyczną troską o kulturę i naukę była bezcenna.
Ciekawostką jest, jak Gierzyński łączył działalność w TNP z innymi rolami. Jako poseł na Sejm II i III kadencji, radny wojewódzki, mógł skutecznie zabiegać o wsparcie dla Towarzystwa. Jego kontakty – od poetów po uczonych – sprawiały, że na płockich spotkaniach pojawiali się ludzie pokroju Broniewskiego czy Kacprzaka. To nie były tylko nazwiska na liście członków honorowych – to były żywe relacje, które wzbogacały życie intelektualne miasta.
W „Notatkach Płockich” pod jego redakcyjnym okiem ukazywały się teksty nie tylko naukowe, ale też wspomnieniowe i publicystyczne. Pismo stało się kroniką odradzającego się Mazowsza – od opisów historycznych po refleksje nad współczesnością. Gierzyński sam publikował w nim artykuły, które pokazywały jego wizję Płocka jako dynamicznego, nowoczesnego ośrodka.
Znaczenie historyczne
Działalność Tadeusza Gierzyńskiego jako prezesa Towarzystwa Naukowego Płockiego miała dalekosiężny wpływ na historię miasta i regionu. W czasach, gdy wiele instytucji kulturalnych i naukowych walczyło o przetrwanie, on pokazał, że można łączyć pasję z pragmatyzmem. Dzięki niemu TNP nie tylko odrodziło się, ale stało się ważnym elementem krajobrazu intelektualnego Mazowsza. „Notatki Płockie” ukazują się do dziś, biblioteka służy kolejnym pokoleniom badaczy, a tradycja organizowania sesji naukowych trwa.
Jego wkład wykracza poza Płock. Jako działacz o ogólnopolskim zasięgu pokazał, że lokalne towarzystwa naukowe mogą być partnerem dla wielkiej nauki i władz centralnych. Podniósł prestiż TNP w oczach wojewódzkich i centralnych decydentów. W 2026 roku, gdy obchodzimy 58. rocznicę jego śmierci i blisko 200-lecie Towarzystwa, warto przypomnieć, że odrodzenie tej instytucji w drugiej połowie XX wieku było w dużej mierze jego zasługą.
Tadeusz Gierzyński nie budował pomników z kamienia. Budował wspólnotę ludzi myślących, ciekawych świata, oddanych regionowi. Jego prezesura to lekcja, jak w trudnych czasach pasja i determinacja mogą zmienić oblicze miasta. Abiit non obiit – odszedł, ale nie zginął. Żyje w każdym numerze „Notatek Płockich”, w każdym spotkaniu płockich uczonych i w pamięci tych, którzy wiedzą, że Płock to nie tylko chemia i przemysł, ale też bogata tradycja naukowa i kulturalna.