Ponad pół miliona lat temu potężne lodowce sunęły przez Mazowsze, zostawiając po sobie wały żwiru, ozy i pagórkowate moreny. To one ukształtowały krajobraz, w którym wyrosło jedno z najstarszych miast Polski – Płock. Dziś, gdy spacerujemy po płockich wzgórzach, trudno sobie wyobrazić dramatyczną historię ziemi, która dała początek naszemu miastu.

Wyobraź sobie bezkresną równinę, nad którą huczą wiatry niosące pył lodowcowy. Mazowsze stanowi część Krainy Wielkich Dolin i leży po obu stronach środkowej Wisły. Większość rzeczek i strumyków mazowieckich zlewa swe wody do Wisły jak do ogromnej „misy”. Najniższe miejsca znajdują się w dolinie Wisły – wysłanej zarówno żyznymi madami wiślanymi, łąkami, mokradłami, torfowiskami, jak i niekiedy lotnymi piaskami. Wielki wpływ na takie ukształtowanie Mazowsza wywarły lodowce, powtarzające się z przerwami cztery razy w ciągu pół miliona lat.

Na Mazowszu obok rozległych, monotonnych, często lekko falistych równin polodowcowych (moreny denne) widać tereny pagórkowate, wałowate, wzniesienia kamieniste, usypiska piaszczysto-żwirowate, ciągnące się pasami, niby wałami obronnymi – to moreny boczne i czołowe. Dla najbardziej typowych pasm-łańcuchów moren występujących na Mazowszu Płockim wypada zaliczyć pasmo częściowo rozmytych moren czołowych ciągnące się przez Ciukowo (153 m), Niszczyce (154 m) w powiecie płockim i przez Gozdowo (145 m) w powiecie sierpeckim. Podobne pasmo zauważalnych moren czołowych ciągnie się od Sierpca do Wyszogrodu. Okazałe moreny czołowe występują pod Płockiem w okolicy Kobylnik (160 m).

Osobliwością krajobrazu zachodniej części Mazowsza Płockiego są długie wały żwirowato-piaszczyste zwane „ozami”. Oprócz drobnego piasku i gruboziarnistego żwiru ozy zawierają również głazy narzutowe przyniesione i pozostawione tu przez lodowce. Pod Maszewem (pow. płocki) w odległości ok. 700 m od Wisły jest oz o wymiarach 750 m długości, 100 m szerokości i 8 m wysokości. Naprzeciwko niego po prawej stronie Wisły w dolinie lewobrzeżnej Skrwy jest drugi oz, będący prawdopodobnie przedłużeniem pierwszego. Można by zaryzykować przypuszczenie, że przed ustaleniem się koryta rzeki Wisły ozy prawo- i lewobrzeżne stanowiły jedną całość. I dopiero działalność wód Wisły spowodowała podział na dwa ozy. Podobne zjawiska krzyżowania się ozów z rzekami spotykamy jedynie jeszcze w Szwecji.

Do ozu pod Maszewem podobny, ale od niego piękniejszy, jest oz w Proboszczewicach Płockich. Otoczony licznymi wzniesieniami piaszczysto-żwirowymi pagórkami i licznymi zagłębieniami, odegrał bardzo dużą rolę w osadnictwie ludzkim na tym terenie. Tu powstało jedno z najpiękniejszych grodzisk ziemnych, wyniosłe, górujące nad bardzo urozmaiconym krajobrazem tutejszej okolicy.

Na ukształtowanie powierzchni mazowieckiej bardzo duży wpływ wywarły wody spływające z topniejącego lodowca wzdłuż jego krawędzi. Żłobiły one dla siebie szerokie, a często i głębokie koryta dopływowe równoległe do moren czołowych i bocznych. Główną rzeką Mazowsza była i jest środkowa Wisła. Nazwa jej jest bardzo dawna i została udokumentowana na mapie rysunkowej jeszcze w I wieku przed nową erą. Wszystkie znane nazwy tej polskiej, a więc i mazowieckiej rzeki, wykazane w źródłach starożytnych jako Visculus, Vistula, Vistla są bardzo zbliżone do słowiańskich „Visuli” i „Viseli”.

Wisła z wyjątkiem nieznacznego odcinka w górnym biegu na ogół jest rzeką nizinną; brzegi ma przeważnie niskie, jedynie nieliczne odcinki cechuje stromość stoków (Płock, Dobrzyń, Wyszogród). Powszechnie znanym zjawiskiem jest zmienność poziomu wód środkowej Wisły i jej dopływów. Wisła i jej mniejsze, i większe dopływy wzbierają kilka razy w roku. Wylewają na wiosnę, ale przybory Wisły mają miejsce i w innych porach roku.

Jakże inaczej wyglądało Mazowsze przed kilku tysiącami lat. Pokrywały je ogromne puszcze, lasy, jeziora i bagna. Nawet wody strumyków i różnych rzeczek, wlewających swe wody do jezior lub Wisły z powodu walących się do nich zmurszałych ze starości drzew, gałęzi, liści i różnych mchów – płynęły powoli i leniwie. Od samego początku powstania osadnictwa na Mazowszu użytkowanie lasów miało bardzo duże znaczenie w gospodarce ludzkiej. One to dostarczały zwierzynę (mięso i skórę), owoce i miód. Puszcza dostarczała ludziom opału i materiałów budowlanych oraz do wyrobu narzędzi i sprzętu rolniczego.

Wskutek bezplanowej trzebieży lasów w dawnych czasach wiele cennych drzew, rosnących dużymi zespołami na Mazowszu zupełnie zanikło. Wytrzebione zostały dawno wielkie lasy dębowe, modrzewiowe, lipowe. Świadczą o tym rosnące pojedynczo w różnych miejscach Mazowsza nieliczni przedstawiciele dębów, lip i modrzewi w wieku od 150 do ponad 300 lat. Są one pod ochroną rad narodowych jako zabytki przyrody i występują: 250-letni dąb w Rębowie pod Wyszogrodem; 200-letni dąb przy drodze z Liszyna do Słupna; 200-letni dąb w Antoniewie koło Gozdowa; bardzo stary dąb w podwórzu przy ul. Kościuszki 24 w Płocku; 200-letnia lipa w Kolczynie koło Gozdowa i 300-letnia lipa w Gozdowie. Oprócz wymienionych powszechną uwagę zwracają na siebie dwa cisy 200-letnie w Goślicach i jeden cis 120-letni w Brodach Małych w pow. płockim.

Cały obszar Mazowsza stanowi krainę równinno-nizinną, z przewagą mającej się gleby zwłaszcza po deszczu, podczas wiosennych i jesiennych roztopów. W związku z tym dla tego obszaru powstały różne nazwy jako serbskie „mazewo” – polskie „mazowy” i łacińska „mazovia”. Wprowadzenie nazwy Mazowsza jest zgodne z ogólnie przyjętymi nazwami dla słowiańskich plemion. Nazwa Mazowsza pochodzi, moim zdaniem, od mającej się gleby i zrodziła się jeszcze przed powstaniem państwa polskiego, prawdopodobnie w okresie przesunięcia się niektórych plemion słowiańskich z Wyżyny Kaszubskiej nad Bałtyk przez Malbork – Sztum – Kwidzyń na dzisiejsze Mazowsze. Tym bardziej, że Gallus pisał o „Mazowach” i dopiero Nestor mieszkańców Mazowsza nazwał Mazowszanami.

Do najstarszych miast na Mazowszu zaliczamy Płock. Położony na wspaniałej krawędzi prawego brzegu Wisły, zawsze zajmował dominujące znaczenie w tej dzielnicy Polski. Spośród licznych miast Mazowsza rozwinął się najszybciej ze względu na: wyjątkowo dogodne przejście przez Wisłę od strony Radziwia, dobrą glebę prawego pobrzeża Wisły, skrzyżowania się w tym mieście wodnej drogi Wisłą do Gdańska z drogą lądową, prowadzącą z Kalisza przez Łęczycę – Płock – Brodnice nad Bałtyk, obsługiwanie przez Płock większego obszaru ziemi w stosunku do Wyszogrodu lub Czerwińska.

O dawności osadnictwa w powiecie płockim świadczą bardzo liczne wykopaliska archeologiczne: Ośnica, Zagroba, Grodkowo, Parzeń, Sikórz, Rembielin, Grodnica, Gozdowo i inne miejscowości oraz znaleziska, jak trójząbkowaty harpun, wydobyty w czerwcu 1931 r. w Rękawczynie podczas wykopywania torfu, liczący ok. 8000 lat i przechowywany w Muzeum Płockim; świadczą o tym i cmentarzyska pochodzące z różnych kultur i epok – rozsiane po całym powiecie.

Najbardziej interesującym zagadnieniem, dotyczącym osadnictwa na Mazowszu są grodziska ziemne, gęsto otaczające Płock (Biała, Parzeń, Brudzeń, Grodnia, Cholewice, Proboszczewice, Gozdowo, Mokrzk, Goślice, Orszymowo, Mniszowo Murowane, Grodkowo, Słupno i Tupady). Do najbardziej typowych wypada zaliczyć grodzisko w Brudzeniu, Mokrzk i górujące nad wszystkimi grodzisko w Proboszczewicach.

Chociaż według wywodów naukowych Płock istnieje 1000 lat, to podania i legendy przypisują mu dużo dłuższy wiek rozwoju. Dziejopisarze Łukasz Dawid i Szymon Gruszan opowiadają dość obszernie o jakimś Mieczysławie, księciu mazowieckim, który w II połowie VI wieku krwawe boje toczył z sąsiadami swoimi Prusakami. K. Kozłowski na str. 19 i 28 „Dzieje Mazowsza” z dużym zastrzeżeniem pisze: „że za czasów cesarza Augusta wysłany do pomiaru krajów północnych Theodorus, przezwany później Divones, w Płocku spisywał swoje naukowe spostrzeżenia. W VII wieku książę Leszek (Lotko) jako panujący w Płocku u Mazowszan walczył z Pomorzanami. Być może, że w ten czas Mazowszanie składali jeden naród z Polakami”.

Życie na pradawnych wzgórzach – od lodowców do pierwszych osad

Spacerując dziś po ozach i morenach wokół Płocka, trudno nie poczuć, jak bardzo natura przygotowała ten teren na przyjęcie człowieka. Grodzisko w Proboszczewicach, wzniesione na najwyższym punkcie ozu, nie było przypadkiem. Ludzie z epoki brązu i żelaza wykorzystywali naturalne wzniesienia jako gotowe fortyfikacje – wały ziemne, fosy wypełnione wodą z topniejącego lodu, naturalne pagórki chroniące przed wiatrem i wrogiem. Wokół grodzisk kwitło życie: warsztaty garncarskie, kuźnie, pola uprawne na żyznych madach wiślanych. Archeolodzy odnaleźli tu nie tylko harpuny sprzed ośmiu tysięcy lat, ale całe cmentarzyska, narzędzia z krzemienia i ceramiki, które opowiadają historię codzienności naszych przodków.

Płock, położony na krawędzi stromego brzegu Wisły, stał się naturalnym centrum. Przejście przez rzekę od strony Radziwia, skrzyżowanie szlaków handlowych – wodnego do Gdańska i lądowego z Kalisza na północ – sprawiły, że miasto rosło szybciej niż Wyszogród czy Czerwińsk. Legenda o Mieczysławie walczącym z Prusakami w VI wieku, choć niepotwierdzona źródłowo, pokazuje, jak głęboko w świadomości płocczan tkwi poczucie dawności. Nawet jeśli naukowcy datują początki na X-XI wiek, to grodziska wokół miasta świadczą, że osadnictwo było tu ciągłe od tysiącleci.

Ciekawostki i kontekst epoki lodowcowej

Przed kilkoma tysiącami lat Mazowsze nie było równiną, jaką znamy dziś. Ogromne puszcze, jeziora i bagna sprawiały, że strumienie płynęły leniwie, zasypane liśćmi i gałęziami. Lasy dostarczały nie tylko drewna i opału, ale i zwierzyny, miodu, owoców leśnych. Bezplanowa trzebież w średniowieczu doprowadziła do zaniku wielkich lasów dębowych, modrzewiowych i lipowych. Dziś ostańce tych dawnych puszcz chronione są jako pomniki przyrody: 250-letni dąb Jana Sobieskiego w Rębowie, 300-letnia lipa w Gozdowie, cisy w Goślicach. Te drzewa to żywe świadki historii, które pamiętają czasy, gdy nad Skrwą i Wisłą huczały jeszcze echa bitew plemiennych.

Nazwa „Mazowsze” sama w sobie jest poetycka – pochodzi od mazistej, grząskiej gleby po deszczu. Serbskie „mazewo”, polskie „mazowy” – wszystko wskazuje na to, że nazwa zrodziła się jeszcze przed państwem polskim, gdy plemiona słowiańskie przemieszczały się z Wyżyny Kaszubskiej na południe. Gallus Anonim pisał o „Mazowach”, Nestor o Mazowszanach. To nie tylko nazwa geograficzna, ale i symbol charakteru mieszkańców – twardych, przywiązanych do ziemi, która mimo bagien i piasków dawała im schronienie i bogactwo.

Znaczenie historyczne dla Płocka, regionu i Polski

Ukształtowanie terenu przez lodowce miało decydujący wpływ nie tylko na krajobraz, ale na całą historię Mazowsza Płockiego. Grodziska stały się zalążkami późniejszych grodów książęcych, a strategiczne położenie Płocka na krawędzi Wisły uczyniło go stolicą dzielnicy za czasów Władysława Hermana i Bolesława Krzywoustego. Naturalne wały morenowe i ozy ułatwiały obronę przed najazdami Prusaków, Litwinów, Jadźwingów, Krzyżaków. Nawet w czasach nowszych – w powstaniach listopadowym i styczniowym – te same pagórki i lasy dawały schronienie partyzantom.

Dziś, w 2026 roku, gdy obchodzimy setki lat od pierwszych wzmianek o Mazowszu w kronikach, krajobraz moren i ozów przypomina o korzeniach. Budowa Petrochemii i nowoczesnych dzielnic nie wymazała śladów lodowców – one wciąż dominują w panoramie miasta. Grodzisko w Proboszczewicach, oz pod Maszewem, moreny pod Kobylnikami to nie tylko ciekawostki geologiczne, ale żywe muzeum na otwartym powietrzu. Dzięki nim Płock nie jest zwykłym miastem nad Wisłą – jest kolebką ukształtowaną przez naturę, gotową na przyjęcie człowieka tysiące lat temu.

Spacerując po tych wzgórzach, czujemy ciągłość historii. Lodowce, które rzeźbiły teren, rzeka, która niosła życie, i ludzie, którzy zbudowali pierwsze grodziska – wszyscy oni są częścią naszej tożsamości. W erze szybkiego rozwoju warto czasem zatrzymać się i spojrzeć pod nogi. Tam, w warstwach piasku i żwiru, kryje się opowieść o narodzinach Mazowsza Płockiego – opowieść, która trwa do dziś.