Wyobraźcie sobie Płock w XII wieku. Nad szeroką Wisłą wznosi się gród książęcy, a w jego sercu, przy kolegiacie św. Michała, zbudowanej z czerwonej cegły, rozbrzmiewa echo głosów chłopców recytujących łacińskie psalmy. To nie jest zwykła szkoła – to początek najstarszej nieprzerwanie działającej placówki oświatowej w Polsce. Założona około 1180 roku przy kolegiacie św. Michała, przetrwała wszystko: napady Prusów, Litwinów i Jadźwinów, wojny szwedzkie, rozbiory, powstania listopadowe i styczniowe, rusyfikację, dwie wojny światowe i okupację. Zawsze na tym samym terenie, zawsze bijąc serce polskiej kultury. Dziś, jako Liceum im. Stanisława Małachowskiego, jest nie tylko budynkiem z wieżą z XII wieku, ale żywym pomnikiem dziejów Mazowsza i całej Polski.
Płocczanie słusznie się nią chlubią. W murach, które pamiętają scholastyków, jezuitów, reformatorów Komisji Edukacji Narodowej i pierwszych maturzystów po wojnie, kształtowały się pokolenia inteligencji, patriotów i obywateli. To nie akademicka sucha historia – to opowieść o ludziach: nauczycielach oddanych misji, uczniach walczących o wiedzę i wolność, o atmosferze miasta, które mimo pożarów, zarazy i zaborów nigdy nie zrezygnowało z edukacji.
Średniowieczne korzenie przy kolegiacie św. Michała
W XII wieku Płock tętnił życiem dworskim i kościelnym. Kościół św. Michała, prawdopodobnie ufundowany przez Dobiechę, wdowę po Bolesławie Krzywoustym, stał się nie tylko miejscem kultu, ale i nauki. Kapituła kolegiaty, początkowo składająca się z czterech kanoników i prałata-prepozyta, powiększyła się o scholastyka. Dokument biskupa Gedki z lat 1206–1223 oraz wzmianki o Alardzie w 1201 roku świadczą o żywej działalności edukacyjnej. Pierwszy znany nauczyciel, Witalis, scholastyk wymieniony w dokumencie z 1249 roku, uczył gramatyki, retoryki i dialektyki – trivium średniowiecznej szkoły. Uczniowie sylabizowali psałterz wielkimi literami, uczyli się łaciny, pisania aktów prawnych i podstaw logiki. Synowie rycerzy, mieszczan i chłopów przychodzili tu po wiedzę, choć napady pogańskich plemion często przerywały lekcje, zmuszając do ucieczki w lasy lub za mury grodu.
Szkoła przetrwała, bo była potrzebna. Żyboła, scholastyk w latach 1295–1303, pracował nie tylko jako nauczyciel, ale i w kancelarii książąt mazowieckich. W XVI wieku rektorem był Jan Zegański, wspomniany w najstarszej księdze ławniczej Płocka, a później Michał z Miszewa Śledziowego, który pobierał skromną pensję z folwarku Osmolinko – zaledwie pięć złotych i piętnaście groszy rocznie. W czasach, gdy utrzymanie jednej osoby kosztowało około trzech złotych, była to pensja skromna, ale nauczyciele oddawali serce sprawie. Szkoła kolegiacka działała jeszcze na początku XVII wieku, aż do przybycia jezuitów.
Jezuickie kolegium – złoty okres elitarnej edukacji
W 1611 roku biskup Marcin Szyszkowski sprowadził jezuitów do Płocka. Osadzili się przy kościele św. Michała, budując dom mieszkalny i szkolny, a w latach 1679–1681 wznosili potężne kolegium, które stoi do dziś. Szkoła ruszyła natychmiast. Początkowo cztery klasy z naciskiem na gramatykę i składnię łaciny, potem retoryka w 1632 roku, a w 1678 filozofia i matematyka. Rektor Zygmunt Lauxmin w latach 1647–1649 wydał tu podręcznik wymowy, drukowany później w Czechach, Austrii i Niemczech. Uczniowie, głównie szlacheccy, od 300 do 450 rocznie, urządzali teatralne przedstawienia na powitanie królów i dostojników. Wykładali tu Wojciech Tylkowski, autor dzieł filozoficznych, i Krzysztof Eynarowicz, późniejszy profesor Akademii Wileńskiej.
Wojny, pożary i zarazy dawały się we znaki. W 1656 roku Szwedzi zrabowali część biblioteki. Mimo to konwikt dla ubogiej szlachty działał, a szkoła wychowywała w duchu katolickim i patriotycznym. Kasata jezuitów w 1773 roku nie zakończyła jej istnienia – Komisja Edukacji Narodowej przejęła placówkę.
Reformy i zabory – walka o polskość
Szkoła Podwydziałowa stała się państwowa. Język polski zastąpił łacinę, wprowadzono matematykę, przyrodę, zajęcia praktyczne z ogrodnictwa. Nauczyciele jak Franciszek Pęczkowski realizowali reformy, wychowując obywateli. Pod zaborem pruskim w 1793 roku została gimnazjum, ale język polski pozostał na razie. W 1806 roku uczniowie maszerowali na wojnę przy dźwiękach „Jeszcze Polska nie zginęła”. W Księstwie Warszawskim – Szkoła Departamentowa z francuskim w programie.
W Królestwie Kongresowym – Szkoła Wojewódzka z pierwszymi maturami w 1817 roku. Rektor Kajetan Morykoni w latach 1819–1830 podniósł ją na szczyt: odnowił gmach, stworzył bibliotekę 5000 tomów, gabinet przyrodniczy, Towarzystwo Miłosierdzia Szkolnego dla biednych i Towarzystwo Naukowe Płockie. Mundury, dozorcy wydziałów, księga sławy – surowo, ale z miłością do młodzieży.
Powstanie listopadowe porwało szkołę. Wielu uczniów i nauczycieli walczyło. Po klęsce – Gimnazjum Gubernialne. Rusyfikacja nasiliła się po 1868 roku. Uczniowie tworzyli tajne kółka, czytali „Pana Tadeusza” na lekcjach łaciny. Strajk 1905 roku – 374 uczniów wyszło demonstracyjnie pod wodzą Mieczysława Łebkowskiego. Wielu przeniosło się do Polskiej Macierzy Szkolnej.
Niepodległość i wojna – odrodzenie i odbudowa
W 1915 roku szkoła ruszyła jako polska. W II Rzeczypospolitej – Gimnazjum im. Stanisława Małachowskiego. W 1939 roku Niemcy urządzili w gmachu koszary SS i szpital. W styczniu 1945 roku nauczyciele Józef Święcik, Bronisława Kwaśniewska i woźny Józef Biliński pierwsi otworzyli drzwi. W 1945 roku rekord – tysiąc uczniów i uczennic. Dziewczęta po raz pierwszy zasiadły w ławkach „Małachowianki”.
Jubileusz 777-lecia w 1957 roku zgromadził dawnych wychowanków. Przebudowa w 1963 roku dała nową siedzibę godną historii. W 1964 roku szkoła liczyła 704 uczniów w 19 oddziałach.
Ciekawostki i kontekst
Pierwszy znany nauczyciel Witalis z 1249 roku. Medale „Diligentiae” Stanisława Augusta. Konwikt jezuicki dla ubogiej szlachty. Towarzystwo Miłosierdzia Morykoniego – zapomogi, książki, leki dla biednych. Tajna gazetka „Praca” Ludwika Krzywickiego w czasach zaboru. Absolwenci: Wincenty Gawarecki, Ludwik Krzywicki, Władysław Smoleński, Romuald Piąskowski i wielu innych, którzy zmieniali Polskę.
Znaczenie historyczne
Szkoła Płocka to symbol ciągłości polskiej oświaty. Kształciła elity Mazowsza, opierała się germanizacji i rusyfikacji, wychowywała patriotów walczących o niepodległość. Wpłynęła na historię regionu i kraju – od reform KEN po strajk 1905 i odbudowę po II wojnie. Jest dowodem, że polska kultura przetrwa wszystko, gdy jest zakorzeniona w murach i sercach mieszkańców Płocka.