Rzeka, która dzieliła

Wisła od wieków była dla Płocka zarówno błogosławieństwem, jak i przekleństwem. Zapewniała handel, rybołówstwo i obronę, ale jednocześnie odcinała Radziwie, Borowiczki i lewobrzeżne wsie od centrum. Jesienią i wiosną promy, zimą lód, latem – niebezpieczne brody. Płocczanie czekali na most prawie dwieście lat.

Pierwszy most – łyżwowy cud inżyniera Lajourdie

W latach 1836–1838 francuski inżynier Marek Jan Lajourdie, hydrolog i miłośnik Wisły, zbudował pierwszy most na rzece. Konstrukcja na łodziach-łyżwach miała ponad 620 metrów długości. Co zimę ściągano go do specjalnego basenu w Radziwiu (dziś zasypanego). Most był płatny – opłaty pobierano zarówno za przejście, jak i za rozpinanie konstrukcji, by przepuścić statki. Lajourdie ożenił się z Polką, osiadł w Płocku i spoczął na radziwskim cmentarzu. Jego most był pierwszym namacalnym połączeniem obu brzegów.

Drewniany most z czasów I wojny

W 1916 roku Niemcy, okupujący wówczas Płock, zbudowali drewniany most pontonowy. Służył aż do 1938 roku, gdy oddano do użytku prawdziwy stalowy kolos.

Most Legionów Piłsudskiego – duma II Rzeczypospolitej

Budowa mostu drogowo-kolejowego w latach 1936–1938 to jedno z największych osiągnięć przedwojennej Polski. Trwała zaledwie 20 miesięcy. Uroczystego otwarcia 19 grudnia 1938 roku dokonali minister Juliusz Ulrych, wojewoda Jerzy Paciorkowski i prezydent Płocka Stanisław Wasiak. Konstrukcję poświęcił biskup Leon Wetmański.

Głównym projektantem był prof. Andrzej Pszenicki z Politechniki Warszawskiej. Most miał 650 metrów długości, siedem przęseł i charakterystyczną różnicę poziomów przyczółków – aż 11,3 metra. Stalowa konstrukcja stała się symbolem nowoczesności odrodzonego państwa – porównywano ją z portem w Gdyni i COP-em.

Wojenne dramaty

We wrześniu 1939 most wysadzili polscy saperzy na rozkaz gen. Władysława Andersa. Niemcy go odbudowali. W styczniu 1945 roku hitlerowcy zniszczyli go ponownie podczas odwrotu. Po wojnie odbudowano tylko stalową konstrukcję (1950), a stary drewniany rozebrano.

Przez kolejne dekady most Legionów był jedynym stałym połączeniem. Coraz bardziej obciążony ruchem, wymagał modernizacji.

Powódź 1982 i tymczasowe mosty

Podczas zatorowej powodzi w styczniu 1982 roku most był poważnie zagrożony. Po powodzi wybudowano tymczasowy most objazdowy na Grabówce (DMS-65 z wojskowych segmentów), by ułatwić komunikację w czasie remontów.

W 1994 roku przeprowadzono gruntowną modernizację mostu Legionów: wymieniono płytę jezdni na stalowy pomost ortotropowy, poszerzono jezdnię, wykonano nową hydroizolację i oświetlenie. Prace trwały od czerwca do listopada. W tym czasie kursował most tymczasowy.

Marzenie o drugim moście

Od lat 60. Płock marzył o drugiej przeprawie. Ruch przez jeden most był koszmarem – zwłaszcza po wybudowaniu Petrochemii. W latach 90. Społeczny Komitet Budowy Mostu „Ratunek dla Płocka” pod wodzą inż. Jana Pajewskiego, przy wsparciu Towarzystwa Naukowego Płockiego, prezydentów miasta i wojewodów, walczył o realizację.

W 1995 roku uzyskano decyzję lokalizacyjną – most miał stanąć na 629,35 km Wisły, między Podolszycami a Radziwiem. Zwycięski projekt przygotowali serbscy inżynierowie prof. Nikola Hajdin i dr Bratislav Stipanič we współpracy z płocką firmą „BUDOPLAN” Krawczyków.

Most Solidarności – symbol nowej epoki

Budowa II przeprawy (oficjalnie most im. Solidarności) stała się największą inwestycją drogową przełomu wieków. Most wantowy o długości 1200 metrów, z charakterystycznymi pylonami, to arcydzieło inżynierii. Dojazdowe trasy, ronda, regulacja rzeki – wszystko realizowane w konsorcjum Mosty Łódź i Mosty Płock.

Otwarcie mostu w 2005 roku (choć prace ciągnęły się dłużej ze względu na fundusze unijne) zakończyło wieloletnie marzenie. Lewy i prawy brzeg wreszcie stały się jednym miastem – nie tylko na mapie, ale w codziennym życiu.

Ludzie mostów

Za każdym filarem stoją konkretni ludzie: inż. Lajourdie, prof. Pszenicki, Jan Pajewski, Józef i Teresa Krawczykowie, kierownicy budowy z Płockiego Przedsiębiorstwa Robót Mostowych, Wiktor Guzek z Mostostalu i dziesiątki inżynierów, spawaczy, monterów. To oni łączyli brzegi dosłownie i w przenośni.

Ciekawostki

  • Różnica poziomów przyczółków mostu Legionów to ewenement na skalę europejską.
  • Tymczasowy most na Grabówce był jednym z największych wojskowych mostów pontonowych w powojennej Polsce.
  • Projekt mostu Solidarności powstał w międzynarodowym zespole – z udziałem Serbów, Niemców, Szwajcarów i absolwentów płockiej filii PW.

Znaczenie historyczne

Mosty Płocka to nie tylko infrastruktura. To opowieść o determinacji mieszkańców, którzy mimo zaborów, wojen, powodzi i kryzysów uparcie dążyli do połączenia miasta. Od skromnego mostu łyżwowego po nowoczesną przeprawę wantową – każdy z nich przybliżał Płock do bycia jednym, spójnym organizmem.

Dziś, gdy przejeżdżamy przez most Solidarności, widzimy z góry Radziwie, Podolszyce i panoramę miasta. To widok, na który płocczanie czekali prawie dwieście lat. Mosty nie tylko ułatwiły komunikację – scementowały tożsamość miasta nad Wisłą.

W 2026 roku, patrząc na obie przeprawy, warto pamiętać: Płock to miasto, które nauczyło się łączyć brzegi – zarówno te geograficzne, jak i te historyczne.