W grudniu 1966 roku, dokładnie w drugą rocznicę uruchomienia pierwszych instalacji, nad płocką Wisłą rozbrzmiewały fanfary – zakończono I etap budowy Mazowieckich Zakładów Rafineryjnych i Petrochemicznych. To nie była zwykła inwestycja. To moment, w którym tysiącletnie miasto nad rzeką stało się sercem polskiego przemysłu naftowego, a „czarne złoto” popłynęło rurociągiem „Przyjaźń”, zmieniając na zawsze oblicze Mazowsza.
Wyobraźcie sobie Płock z przełomu lat 50. i 60. – rolnicze Mazowsze, gdzie dominują pola, a w powietrzu unosi się zapach chleba i siana. Miasto o tysiącletniej historii, z katedrą na wzgórzu i zamkiem książęcym, nagle staje się placem budowy największego kombinatu naftowego w Polsce. Rzeka Wisła, która od wieków była drogą handlową, teraz staje się źródłem wody i odbiornikiem ścieków. A nad tym wszystkim – wizja nowoczesnej Polski, gdzie ropa z dalekiego Związku Radzieckiego ma napędzać całą gospodarkę.
Decyzja, która zmieniła wszystko
Rozwój gospodarczy kraju postawił z całą ostrością problem zaopatrzenia w produkty naftowe. W 1961 roku importowano ich trzykrotnie więcej niż produkowano w kraju. Ograniczona krajowa ropa zaspokajała zaledwie 5 procent potrzeb. Decyzja była jednoznaczna: budować wielką, nowoczesną rafinerię na bazie importowanej ropy dostarczanej rurociągiem „Przyjaźń”.
Ten rurociąg – długi na 4,5 tysiąca kilometrów, z czego 675 kilometrów przez Polskę – był dziełem Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej. Pierwsza ropa wpłynęła na granicy polsko-radzieckiej w dniu Święta Rewolucji Październikowej 1963 roku. Cały odcinek wypełniono w półtora miesiąca, a 28 grudnia odbyła się uroczystość przekazania do eksploatacji. Rurociąg przebiegał w niewielkiej odległości od Płocka – i to był jeden z kluczowych argumentów za lokalizacją.
Uchwała Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów nr 2/59 z 5 stycznia 1959 roku przypieczętowała wybór. Dlaczego właśnie Płock? Po pierwsze – Wisła, naturalne źródło wody i odbiornik ścieków. Po drugie – rezerwy siły roboczej w rolniczym, mało uprzemysłowionym regionie. Po trzecie – samo miasto, tysiącletnie, z zapleczem urbanistycznym i kulturalnym, które przyciągało specjalistów. Założenia budowy zatwierdzono w kwietniu 1960 roku, a generalny projekt wstępny – uchwałą nr 419/60 z 8 grudnia 1960 roku.
Projekt przygotowało Biuro Projektów Przemysłu Naftowego w Krakowie we współpracy z około 20 innymi biurami. Część petrochemiczną opracowało „Prosynchem” z Gliwic. Kupowano kompletne obiekty z zagranicy – radzieckie instalacje krakingu, włoską instalację reformingu, czeskie dla elektrociepłowni – i adaptowano do polskich warunków. Plan zakładał dwa etapy: pierwszy – przerób 2 milionów ton ropy rocznie, drugi – do 6 milionów.
Budowa – heroiczny wysiłek tysięcy rąk
Od 1 stycznia 1960 roku działało Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego „Petrobudowa” w Płocku – generalny wykonawca. Koordynowało pracę ponad 30 przedsiębiorstw specjalistycznych z całego kraju. Drugim generalnym wykonawcą dla elektrociepłowni było Warszawskie Przedsiębiorstwo Budowy Elektrowni i Przemysłu „Betonstal”.
Obszar zakładów – kilkaset hektarów – podzielono na część północną rafineryjną i południową petrochemiczną. Drogi kołowe i kolejowe przecinały teren prostopadle. W 1960 roku rozpoczęto przygotowanie dokumentacji, wywłaszczenie terenu, budowę zaplecza wykonawcy, makroniwelację i pierwsze budownictwo mieszkaniowe. Rok 1961 przyniósł zakończenie zaplecza, rozpoczęcie robót kubaturowych, bazę transportu samochodowego i centralne warsztaty.
Rok 1962 to koncentracja na fundamentach pod instalacje technologiczne, montaż destylacji rurowo-wieżowej, ukończenie bazy transportu i sieci dróg. W 1963 roku montowano instalacje produkcji podstawowej, oddano pierwsze oddziały pomocnicze: kotłownię szczytową, centralne warsztaty, bazę transportu, ujęcie wody na Wiśle, sieci wodno-kanalizacyjne.
W 1964 roku nastąpił rozruch mechaniczny i technologiczny pierwszych instalacji rafineryjnych. Pierwsze produkty naftowe uzyskano już w sierpniu. Na budowę w latach 1960-1966 wydatkowano około 7 miliardów złotych, z czego ponad 4 miliardy na I etap.
Wyobraźcie sobie ten plac budowy: hałas spawarek, pył z makroniwelacji, ciężarówki i dźwigi pracujące dniem i nocą. Młoda załoga, często prosto z rolniczych wsi Mazowsza, uczyła się na bieżąco. Przedsiębiorstwa budowlane zdobywały doświadczenie w realizacji tak ogromnych zadań – często po raz pierwszy w takiej skali.
Uruchomienie instalacji – pierwsze baryłki „czarnego złota”
Destylacja rurowo-wieżowa przekazana w sierpniu 1964 roku osiągnęła projektowaną zdolność 2 milionów ton już w 1965 roku (2,060 tys. ton), a w 1966 – 2,192 tys. ton. W 1967 planowano 2,280 tys. ton po modernizacji.
Reformowanie benzyn i superrektyfikacja – grudzień 1964. Hydroodsiarczanie olejów napędowych – grudzień 1964. Oksydacja asfaltu i fabryka bębnów – wrzesień 1964. Etylizacja benzyn – wrzesień 1964. Instalacja Clausa – rozruch technologiczny luty 1966. Odsiarczanie gazów – październik 1966. Kraking katalityczny – czerwiec 1966. Komorowe koksowanie – listopad 1966, pierwsze wyroby w grudniu.
Obok produkcji podstawowej uruchomiono produkcję pomocniczą: centralne warsztaty produkujące aparaturę chemiczną, dwa bloki energetyczne elektrociepłowni na ciężki olej opałowy. Pierwszy turbozespół włączono do sieci w czerwcu 1966 roku – Płock stał się producentem energii elektrycznej.
Młoda załoga osiągała parametry technologiczne szybciej niż zakładano. W niektórych przypadkach przekraczano zdolności produkcyjne. To efekt ofiarnej pracy wszystkich wydziałów.
Nowe osiedla i życie codzienne chemików
Budowa nie ograniczała się do zakładów. W latach 1960-1965 wydatkowano 412 milionów złotych na inwestycje miejskie, w tym 212 milionów na budownictwo mieszkaniowe. Oddano 4 416 izb mieszkalnych. Powstały osiedla Kolegialna i Wielka Dobrzyńska. Wybudowano ulicę Łukasiewicza łączącą miasto z kombinatem, dwa mosty na Brzeznicy, hotel „Petropol”, zespół szkół chemicznych.
Partycypowano w budowie ulic, wodociągów, kanalizacji, magistrali cieplnej, szpitala. W planach na 1966-1970 – kolejne 206 milionów na mieszkania i 175 milionów na inwestycje komunalne: ujęcia wody, drogi, stadion, hala sportowa, dom kultury.
Uruchomiono Zespół Szkół Chemicznych dla 1 000 uczniów – podstawowe źródło kadr. Powstała Obwodowa Przychodnia Przemysłowa z nowoczesnym ambulatorium. Działały stołówki, kioski, ośrodki wypoczynkowe w Podgórzu, Murzasichlu, Soczewce, Węgorzewie. Planowano domy wczasowe w Jaszowcu i nad morzem.
Bilans i perspektywy
Do końca 1966 roku przerobiono 4,7 miliona ton ropy, uzyskując 4,1 miliona ton produktów. Wartość produkcji towarowej – 8,4 miliarda złotych. Płock dostarczał krajowi 40 proc. benzyn, 50 proc. olejów napędowych, 80 proc. olejów opałowych, 90 proc. gazów płynnych.
Centralne warsztaty wyprodukowały 5 942 tony aparatury chemicznej. Plan 1966 wykonano z nadwyżką. Akumulacja przekroczyła 3,1 miliarda złotych – nakłady zwracały się w 3-3,5 roku.
Drugi etap zapowiadał się jeszcze ambitniej: nakłady 9,5 miliarda złotych w latach 1966-1970, przerób do 5,8 miliona ton ropy, nowe instalacje petrochemiczne produkujące fenol, aceton, polietylen, kauczuk syntetyczny. To miało zmniejszyć import produktów petrochemicznych i zasilić przemysł tworzyw sztucznych, gumowy, włókienniczy.
Ciekawostki i kontekst epoki
Rurociąg „Przyjaźń” był największym tego typu projektem w Europie Środkowej. Instalacje krakingu katalitycznego i komorowego koksowania – pierwsze w Polsce. Produkcja siarki o czystości 99,99 proc. w instalacji Clausa. Elektrociepłownia spalająca ciężki olej opałowy zamiast węgla – nowość techniczna.
W 1966 roku Rada Państwa przyznała 98 pracownikom i budowlanym odznaczenia państwowe. Zespół Socjologiczno-Psychologiczny od 1966 roku dbał o atmosferę pracy. Wymiana dzieci z rafineriami w Schwedt (NRD) i planowane z Szazhalombatta (Węgry) – przykład międzynarodowej solidarności socjalistycznej.
Znaczenie historyczne
Budowa MZRiP to symbol industrializacji Polski Ludowej. Z rolniczego Mazowsza powstał nowoczesny ośrodek petrochemiczny. Płock zyskał nowe osiedla, szkoły, infrastrukturę. Kombinat stał się motorem rozwoju regionu i całego kraju, zmniejszając zależność od importu produktów naftowych. Wpłynął na gospodarkę, społeczeństwo i urbanistykę miasta. Dzisiaj, w 2026 roku, 60 lat po tamtych wydarzeniach, rafineria nadal jest dumą Płocka i kluczowym elementem polskiej energetyki.
Te lata 60. pokazały, co może zdziałać kolektywny wysiłek – od projektantów po zwykłych robotników. Czarne złoto nad Wisłą nie tylko popłynęło do zbiorników, ale wlało się w żyły polskiego przemysłu, dając impuls rozwojowi na dekady.
