﻿<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>www.plock24.pl</title>
	<atom:link href="http://www.plock24.pl/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.plock24.pl</link>
	<description>Fotogaleria Miasta Płocka</description>
	<lastBuildDate>Thu, 16 Feb 2012 16:34:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.5</generator>
		<item>
		<title>Hieronim Cielecki &#8211; biskup płocki</title>
		<link>http://www.plock24.pl/1871/hieronim-cielecki-biskup-plocki</link>
		<comments>http://www.plock24.pl/1871/hieronim-cielecki-biskup-plocki#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Feb 2012 21:02:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.plock24.pl/?p=1871</guid>
		<description><![CDATA[Duchowny rzymskokatolicki. wychowawca dzieci Zygmunta III Wazy i kanclerz królowej Konstancji Austriaczki. Kanonik krakowski i podkanclerzy koronny. Od 1624 ordynariusz płocki; ur. 1563, zm. 16 kwietnia 1627. Franciszek Siarczyński w swojej pracy „Obraz wieku panowania Zygmunta III, Króla polskiego zawierający opis osób żyjący pod jego panowaniem znamienitych przez swoje czyny pokoju i wojny, cnoty lub [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/02/cielecki2.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-1872" src="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/02/cielecki2.jpg" alt="" width="338" height="400" /></a>Duchowny rzymskokatolicki. wychowawca dzieci Zygmunta III Wazy i kanclerz królowej Konstancji Austriaczki. Kanonik krakowski i podkanclerzy koronny. Od 1624 ordynariusz płocki; ur. 1563, zm. 16 kwietnia 1627.</p>
<p>Franciszek Siarczyński w swojej pracy „<strong><em>Obraz wieku panowania Zygmunta III, Króla polskiego zawierający opis osób żyjący pod jego panowaniem znamienitych przez swoje czyny pokoju i wojny, cnoty lub występki, dzieła piśmienne, zasługi użyteczne i celne sztuki porządkiem abecadła ułożony</em></strong><em>” </em>tom 1 wydanie z roku 1828 pisał: <em><span style="color: #993300">Biskup płocki odbywszy z wielkim postępkiem szkolne nauki od Jana Tarnowskiego, podkanclerza koronnego, wzięty do pióra, lat 45 pracował i blisko pięćdziesięcioletni z rady Tylickiego biskupa księdzem został. Wyborne jego zalety zwróciły nań oczy króla Zygmunta III, który go posłem do Włoch, z doniesieniem o swym powtórnym małżeństwie z Konstancyą Austriaczką wyprawił. Wróciwszy, rząd kancelaryi pieczęci Wielkiej koronnej objął. A gdy w czasie wyjazdu króla pod Smoleńsk Konstancya królowa w Wilnie mieszkała Cieleckiego swym kanclerzem mianowała nadwornym; na tym urzędzie tyle zasłużyć umiał, iż wkrótce referandaryę koronną otrzymał. Miał dostać pieczęć mniejszą po Firleju, ale gdy przez skromność swoją żadnego kroku nie czyni, podszedł go Lipski Andrzey i wyrazy Cieleckiego w odpowiedzi na swe zapytanie, że się starać nie myśli, udawszy ze Dworu, że nie chce pieczęci, sam ją porwał. Z Referendaryi na biskupstwo płockie po Firleju postąpił, niedużej niż dwa lata je sprawował. Umarł w 1627. Łubieński tę mu piękną daję pochwałę „ Ani w słowie, ani w postępku nigdy nie znał zdrady, wolał krzywdę ponieść, niżeli ją wyrządzić. Wolał nagrodę zasłużyć niżeli o nią prosić</span></em>”.</p>
<p><a href="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/02/cielecki3.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1875" src="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/02/cielecki3.jpg" alt="" width="362" height="400" /></a></p>
<p><strong><a href="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/02/cielecki.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1873" src="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/02/cielecki-225x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /></a>Nagrobek biskupa Cieleckiego</strong> w płockiej katedrze jest z czarnego marmuru z ozdobami z jaśniejszych marmurów przypomina nastawę ołtarza. W centralnym miejscu przedstawiony jest biskup w pozie klęczącej ze złożonymi rękami, adorujący krucyfiks. Nagrobek ten został wzniesiony w 1927 roku przez bratanka biskupa – kanonika Zygmunta Cieleckiego</p>
<p><em>tekst o nagrobku biskupa Cieleckiego  pochodzi z biuletynu katedralnego &#8222;Nasza Katedra&#8221; autor: Krzysztof Stawicki</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.plock24.pl/1871/hieronim-cielecki-biskup-plocki/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pożegnajmy &#8222;Skauta&#8221;</title>
		<link>http://www.plock24.pl/1862/pozegnajmy-skauta</link>
		<comments>http://www.plock24.pl/1862/pozegnajmy-skauta#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 23:18:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.plock24.pl/?p=1862</guid>
		<description><![CDATA[Dnia 10 lutego 2012, po ciężkiej chorobie, odszedł na Wieczną Wartę nasz kolega,  Konrad Obrębski. Konrad Obrębski. Instruktor Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, kapral fizylierów GRH Pułku 4 Piechoty XW Był kilkakrotnie w Płocku. Zdjęcie z roku 2007 w dniu 3 Maja. Ostatni raz rozmawiałem z Nim podczas trwania II Jarmarku Tumskiego. Na stronie internetowej Fotogaleria Miasta [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/02/konrad.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1863" src="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/02/konrad.jpg" alt="" width="834" height="626" /></a>Dnia 10 lutego 2012, po ciężkiej chorobie, odszedł na Wieczną Wartę nasz kolega,  <span style="color: #993300">Konrad Obrębski<span style="color: #000000">.</span></span></p>
<p>Konrad Obrębski. Instruktor Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej, kapral fizylierów GRH Pułku 4 Piechoty XW</p>
<p>Był kilkakrotnie w Płocku. Zdjęcie z roku 2007 w dniu 3 Maja. Ostatni raz rozmawiałem z Nim podczas trwania II Jarmarku Tumskiego.</p>
<p>Na stronie internetowej Fotogaleria Miasta Płocka logował się jako &#8222;SKAUT&#8221;.</p>
<p>To dzięki Jego aktywności zostało zamieszczone na stronach Fotogalerii Miasta Płocka Kalendarium Pułku 4-go Piechoty Xięstwa Warszawskiego</p>
<p><a href="http://www.plock24.pl/95/historia-pulku-4-go-piechoty-ksiestwa-warszawskiego-cz1">Historia pułku 4-go piechoty Księstwa Warszawskiego cz.1</a></p>
<p><a href="http://www.plock24.pl/96/historia-pulku-4-go-ksiestwa-warszawskiego-cz-2">Historia pułku 4-go Księstwa Warszawskiego cz. 2</a></p>
<p><span style="color: #000000">Wiem, że planował wydać książkę na temat 4-go Pułku Piechoty XW &#8211; nie zdążył </span></p>
<p>Nie mam informacji, że taka pozycja została wydana.</p>
<p>Żegnaj Skaut</p>
<p><strong>Pogrzeb Konrada odbędzie się 17 lutego (piątek) 2012 roku na Cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. Nabożeństwo Żałobne w kościele &#8222;murowanym&#8221; na cmentarzu (wejście od ul. Św. Wincentego) o godzinie 13,10.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.plock24.pl/1862/pozegnajmy-skauta/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8222;Nasze Korzenie&#8221;</title>
		<link>http://www.plock24.pl/1855/nasze-korzenie</link>
		<comments>http://www.plock24.pl/1855/nasze-korzenie#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 21:01:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.plock24.pl/?p=1855</guid>
		<description><![CDATA[„Nasze Korzenie” – półrocznik popularnonaukowy Muzeum Mazowieckiego w Płocku poświęcony przyrodzie, historii i kulturze północno-zachodniego Mazowsza Pierwszy numer nowego periodyku Muzeum Mazowieckiego w Płocku zatytułowanego „Nasze Korzenie” ukazał się w grudniu 2011 roku, roku obchodów jubileuszu 190. rocznicy powstania naszej placówki. Profil pisma nawiązuje do długoletnich, sięgających lat dwudziestych XIX stulecia, tradycji zainteresowań regionalistycznych muzeum. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><a href="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/02/okladka_korzenie.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1856" src="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/02/okladka_korzenie.jpg" alt="" width="565" height="800" /></a></strong></p>
<p><strong>„Nasze Korzenie” – półrocznik popularnonaukowy Muzeum Mazowieckiego w Płocku poświęcony przyrodzie, historii i kulturze północno-zachodniego Mazowsza</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<p>Pierwszy numer nowego periodyku Muzeum Mazowieckiego w Płocku zatytułowanego „Nasze Korzenie” ukazał się w grudniu 2011 roku, roku obchodów jubileuszu 190. rocznicy powstania naszej placówki. Profil pisma nawiązuje do długoletnich, sięgających lat dwudziestych XIX stulecia, tradycji zainteresowań regionalistycznych muzeum.</p>
<p>Na jego łamach będą zamieszczane artykuły ukazujące nieprzeciętne walory środowiska naturalnego północno-zachodniego Mazowsza, zagadnienia związane z ochroną przyrody, ciekawe odkrycia archeologiczne dokonane ostatnio w regionie, mniej znane fakty dotyczące przeszłości i szeroko rozumianych tradycji kulturowych tej części Polski. Ważne miejsce zajmą nigdy dotąd nie publikowane relacje, wspomnienia i zapiski dokumentujące wydarzenia z najnowszej historii regionu, widziane z perspektywy jednostek. Oprócz tekstów problemowych w „Naszych Korzeniach” znajdą się omówienia bieżących wydarzeń i inicjatyw kulturalnych mających miejsce w naszym regionie. Promować będziemy lokalne stowarzyszenia i czasopisma, które podejmują problematykę regionalną. Nie zabraknie też kącika z rozrywkami umysłowymi, zawierającego krzyżówki i fotozagadki.</p>
<p>Łamy „Naszych Korzeni” będą otwarte nie tylko dla pracowników Muzeum Mazowieckiego w Płocku. Chętnie udostępnimy je również badaczom z zewnątrz, którym problemy przyrody, historii i tradycji kulturalnych północno-zachodniego Mazowsza są bliskie. Bardzo liczymy na współpracę ze środowiskiem nauczycieli różnych typów szkół, ze stowarzyszeniami regionalnymi oraz samorządami szczebla powiatowego i gminnego. Wspólnie poznawajmy korzenie naszego regionu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.plock24.pl/1855/nasze-korzenie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bunkry &#8211; wojenne ślady</title>
		<link>http://www.plock24.pl/1836/bunkry-wojenne-slady</link>
		<comments>http://www.plock24.pl/1836/bunkry-wojenne-slady#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Jan 2012 21:50:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.plock24.pl/?p=1836</guid>
		<description><![CDATA[Co to takiego Ringstand Bauform 58c, Tobruk, Regelbau 58c. Spotykamy je czasem w czasie wędrówek i spacerów. Obiekty wkopane w ziemie, tylko niewielka część jest widoczna nad ziemią.  Te nazwy oznaczają schrony i bunkry. Na stronie internetowej Stowarzyszenia Tradytor czytamy: Większość z nas przejeżdża czy przechodzi obok nich nawet nie wiedząc o ich istnieniu, lub po [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Co to takiego <em>Ringstand Bauform 58c, Tobruk</em>, <em>Regelbau 58c.</em> Spotykamy je czasem w czasie wędrówek i spacerów. Obiekty wkopane w ziemie, tylko niewielka część jest widoczna nad ziemią.  Te nazwy oznaczają schrony i bunkry.</p>
<p style="text-align: center"><a href="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/01/ul-Pocztowa.jpg"><img class="alignnone size-full wp-image-1844" src="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/01/ul-Pocztowa.jpg" alt="" width="262" height="400" /></a></p>
<p style="text-align: center">
<p>Na stronie internetowej Stowarzyszenia Tradytor czytamy:</p>
<p><em><span style="color: #993300">Większość z nas przejeżdża czy przechodzi obok nich nawet nie wiedząc o ich istnieniu, lub po prostu nie wie co to jest. Ot kawałek betonu, mały, niepozorny, podobny do studzienki kanalizacyjnej czy deszczowej. Tak naprawdę ten szary beton to pamiątka i świadek drugowojennej historii Płocka i okolic. Dlaczego więc nie zwrócić uwagi szerszej grupy odbiorców na te relikty przeszłości? Wśród wielu fortyfikacji jakie się jeszcze na terenie kraju zachowały nie są to obiekty spektakularne, ale są „nasze” i na wyciągnięcie ręki.</span></em></p>
<p>Takie obiekty dawały nie tylko schronienie ale umożliwiały prowadzenie obrony terytorium w razie zagrożenia. Kto je zbudował? jakie wydarzenia pamiętają te obiekty? Kto w nich przebywał? Na te pytania może nie otrzymamy odpowiedzi.</p>
<p>Bunkry &#8211; ślady wojny.</p>
<p>Stowarzyszenie Tradytor zapoczątkowało inwentaryzacje płockich bunkrów. Strona internetowa &#8211; <em>link poniżej</em> &#8211; jest sukcesywnie aktualizowana o nowe pozycje. Jeśli ktoś ma jakieś informacje i zna historie związaną z bunkrami płockimi prosimy o kontakt.</p>
<p><a href="http://bunkry.tradytor.pl/">http://bunkry.tradytor.pl/</a></p>
<p><em>fot:<strong>Bunkier typu Ringstand 58c, ulica Pocztowa &#8211; zdjęcie wykonał Mieszko , 2006 r.</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.plock24.pl/1836/bunkry-wojenne-slady/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>4 Pułk Strzelców Konnych</title>
		<link>http://www.plock24.pl/1790/4-pulk-strzelcow-konnych</link>
		<comments>http://www.plock24.pl/1790/4-pulk-strzelcow-konnych#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 21:03:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>
		<category><![CDATA[featured]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.plock24.pl/?p=1790</guid>
		<description><![CDATA[Pułk powstał 28 października 1920 roku w wyniku przemianowania 2 Pułku Strzelców Konnych, dywizjony i szwadrony które weszły w skład 4 psk miały wielkie tradycje z czasów wojny polsko-rosyjskiej. W roku 1921 pododdziały pułku przybyły do Płocka gdzie jednostka przeszła na etat pokojowy i tam stacjonował aż do wybuchy wojny w 1939. Pierwszym dowódcą pułku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/01/odzn.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1801" src="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2012/01/odzn-300x298.jpg" alt="" width="300" height="298" /></a>Pułk powstał 28 października 1920 roku w wyniku przemianowania 2 Pułku Strzelców Konnych, dywizjony i szwadrony które weszły w skład 4 psk miały wielkie tradycje z czasów wojny polsko-rosyjskiej. W roku 1921 pododdziały pułku przybyły do Płocka gdzie jednostka przeszła na etat pokojowy i tam stacjonował aż do wybuchy wojny w 1939. Pierwszym dowódcą pułku został ppłk Henryk Marian Borewicz, jednak ze względu na zły stan zdrowia i częste przybywania na leczeniu niebawem nastąpiła zmiana dowódcy pułku. Do roku 1924 pułk był pułkiem jazdy dywizyjnej, następnie przystąpiono do przeorganizowania go w pułk jazdy samodzielnej co wiązało się ze sformowaniem w jego składzie 4 szwadronu i szwadronu ckm. Od tego czasu pułk przydzielono w podporządkowanie 1 Brygady Jazdy, którą później przekształcono w Mazowiecką Brygadę Kawalerii, w roku 1939 latem przed wybuchem wojny pułk przekazano do Nowogródzkiej Brygady Kawalerii.</p>
<p>4 Pułk Strzelców Konnych miał oczywiście swoje wyróżniki, proporczyk pułku miał barwy zielono-niebiesko-białe zatwierdzone zostały one w Dzienniku Rozkazów MSWojsk. Nr 3 z dnia 24 stycznia 1922 pozycja 63. Pułk obchodził swoje święto w dniu 23 maja, zatwierdzone zostało ono w Dzienniku Rozkazów MSWojsk. Nr 6 z dnia 19 maja 1927 pozycja 174. Odznakę pułkową oraz jej regulamin zatwierdzono w Dzienniku Rozkazów MSWojsk. Nr 46 z dnia 18 listopada 1924 pozycja 653.</p>
<p>W ramach pułku działała również Pułkowa Szkoła Podoficerska, żołnierze pułku corocznie brali udział w ćwiczeniach wojskowych, pułk był również aktywny pod względem działalności społecznej, pomagał uczyć, budować i wspomagał lokalną społeczność.</p>
<p>Mobilizację pułku do działań wojennych rozpoczęto 24 sierpnia, rezerwiści byli kierowani do formowanych i istniejących pododdziałów pułku, dzień później pułk otrzymał rozkaz aby wyruszyć w kierunku miejscowości Rościszew, gdzie pułk przebywał do 29 sierpnia. 30 sierpnia pułk przybył w rejon m. Lubowidz, gdzie zajął pozycje obronne, działając w składzie Nowogródzkiej Brygady Kawalerii następnego dnia pułk przeszedł do Sarnowa i stanął w odwodzie za prawym skrzydłem brygady. Do walki pierwszy wszedł 1 szwadron wzmocniony drużyną ckm odparł natarcie niemieckich cyklistów i samochodów pancernych pod Petrykozami. Część pułku udała się w kierunku Mławy, w tym czasie 3 szwadron w okolicach m. Narzym natknął się na niemiecką piechotę którą zmusił do wycofania. 3 września siły 4 pułku zaatakował Narzym ale natknął się bardzo duży ogień artylerii i broni maszynowej 162 Pułku Piechoty niemieckiej, atak się załamał. Wobec czego 4 psk się wycofał i obsadził odcinek Kuczbork-Chojnowo. 4 września pułk odszedł w kierunku Sierpc, w godzinach popołudniowych siły pułku osiągnęły Płock, przygotowanie obrony Płocka trwało kilka dni do 8 września. Ponieważ rozkazy się zmieniły pułk razem z pododdziałami Nowogrodzkiej Brygady Kawalerii został skierowany w rejon Mińska Mazowieckiego. 12 września przeszedł w rejon m. Międzeszyn i obsadził brzeg rzeki Świder. 13 września zgodnie z rozkazami Nowogródzka Brygada Kawalerii ruszyły do natarcia, 3 i 4 szwadron 4 psk wspierały nacierające pułki piechoty na lewym skrzydle brygady, w godzinach wieczornych z powodu nieudanego natarcia przełamanego silnym ogniem artylerii gen. Anders wydał rozkaz by oddziały brygady wycofały się na kierunku Kołbiel-Garwolin-Łaskarzew, w straży przedniej znajdował się 4 Pułk Strzelców Konnych. W okolice Łaskarzewa siły pułku przybyły 14 września, dalej gen. Anders nakazał ruszyć na południe po trasie Sobolew-Korytnica-Michów. 16 września pułk przesunął się w rejon m. Ostrów po czym ruszył dalej na południu, dzień później otrzymał rozkaz zajęcia m. Turek, następnego dnia doszło do walki 4 psk z nieprzyjacielem, która trwała cały dzień, nocą pułk wycofał się na południe aby wyczerpane oddziały mogły odpocząć. Zadaniem pułku było dostać się w rejon m. Rejowiec, gdzie dotarł 21 września. W między czasie pułk doznał strat w wyniku bombardowań nieprzyjaciela. Następnie pułk stoczył ciężkie boje w okolicy m. Majdan, dalej podążając na południe po wielu stratach w ludziach i sprzęcie w dniach 25/26 września szwadrony pułku zostały rozwiązane, przy czym część oddziałów została rozbrojona przez Rosjan.</p>
<p>Poczet dowódców 4 Pułku Strzelców Konnych :</p>
<p>- ppłk Henryk Marian Borewicz ( X.1920 – 18.VI.1922 )</p>
<p>- ppłk Jan Dembicki ( 18.VI.1922 – 23.II.1925 )</p>
<p>- ppłk Zygmunt Lecewicz ( 24.II.1925 – 12.IV.1929 )</p>
<p>- p.o. ppłk Marian Żółtowski ( 12.IV.1929 – 25.V.1929 )</p>
<p>- płk Mikołaj Więckowski ( 25.V.1929 – 15.III.1939 )</p>
<p>- mjr Michał Stempkowski ( 15.III.1939 – 26.III.1939 )</p>
<p>- płk Kazimierz Żelisławski ( 26.III.1939 – 17.VII.1939 )</p>
<p>- ppłk Zygmunt Marszewski ( 18.VII.1939 – IX.1939 )</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.plock24.pl/1790/4-pulk-strzelcow-konnych/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dzwon płocki</title>
		<link>http://www.plock24.pl/1774/dzwon-plocki</link>
		<comments>http://www.plock24.pl/1774/dzwon-plocki#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 13:12:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.plock24.pl/?p=1774</guid>
		<description><![CDATA[Dzwon za poległych pod Warną bił dziewięć razy Królowi się zmarło, wojsku się zmarło, a dzwon bił dziewięć razy o zmierzchu. Płynęła Wisła do Dobrzynia, rude słońce lizało fale po wierzchu, czerniały lasy sosnowe, szarzała mazowiecka równina, stał Zamek Mazowiecki, stała świątynia. Tak działo się setki lat, słyszeliśmy to ja i mój dziad, pod kasztanami [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2011/12/dzw.jpg"><img class="alignleft size-full wp-image-1775" src="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2011/12/dzw.jpg" alt="" width="900" height="614" /></a>Dzwon za poległych pod Warną<br />
bił dziewięć razy<br />
Królowi się zmarło,<br />
wojsku się zmarło,<br />
a dzwon bił dziewięć razy<br />
o zmierzchu.</p>
<p>Płynęła Wisła do Dobrzynia,<br />
rude słońce lizało fale po wierzchu,<br />
czerniały lasy sosnowe,<br />
szarzała mazowiecka równina,<br />
stał Zamek Mazowiecki,<br />
stała świątynia.</p>
<p>Tak działo się setki lat,<br />
słyszeliśmy to ja i mój dziad,<br />
pod kasztanami za Tumem<br />
braliśmy zmierzch do ręki,<br />
jak świętojański kwiat.</p>
<p>A dzwon płynął olbrzymią chmurą,<br />
górą,<br />
dziewięć razy<br />
i setki razy.</p>
<p>Czegóż nas nauczyły wieki,<br />
wsłuchanych w dźwięk daleki?<br />
Trwać!<br />
jak pod Warną,<br />
i żeby tutaj się zmarło</p>
<p>Tak pisał o płockim dzwonie Władysław Broniewski. Wiersz ukazał się w roku 1951 w tomiku &#8222;Nadzieja&#8221;</p>
<p>Wieża w której mieści się dzwonnica zbudowana została razem z zamkiem ok. 1360r. za Kazimierza Wielkiego . Dzwony katedralne przeniesione zostały do niej w 1492r. i wtedy prawdopodobnie został zamontowany zegar toruńskiego zegarmistrza Fabiana Papelborna . Od tamtej pory wieża ta jest zwana wieżą zegarową. W tej wieży (dzwonnicy) według wizytacji kanonicznych z 1741 i 1774r. zawsze znajdowało się sześć dzwonów, o czym pisze arcybiskup J. A. Nowowiejski w monografii historycznej płocka . Pierwszy dzwon najważniejszy a zarazem i największy nosił nazwę św. Zygmunta (patrona naszego miasta) i jemu chcę poświęcić ten artykuł.</p>
<p>W dzwon ten uderzano według statusów kapitulnych na uroczystości  kościelne , Chrystusa Pana , N.M.P, patronów i apostołów oraz śmierć osób duchownych. Po dzwonieniu wieczornym na Anioł Pański uderzano dziewięć razy sercem w odstępach jednominutowych na pamiątkę poległych pod Warną w 1444r., o czym pisał w swych wierszach Władysław Broniewski.</p>
<p>Dzwon z XV  wieku zastąpił inny przelany w Gdańsku w XVII w. a w 1894r. w Płocku za biskupa Nowodworskiego został znów przelany i trwał aż do 1918r. 22 maja . Wtedy to Niemcy dopuścili się rabunku dzwonów o czym pisze w swych pamiętnikach pani Maria Macieszyna, nauczycielka i publicystka która zapisała się złotymi głoskami w kartach historii naszego miasta .Oto fragmenty z jej pamiętnika :</p>
<p>„22-go maja 1918r. w południe rozeszła się wieść, że Niemcy zabierają dzwony katedralne. Wyszłam zobaczyć co się dzieje . Przed dzwonnicą i na końcu wszystkich dróg i ulic ku niej wiodących stali żołnierze z karabinami , nikogo do dzwonnicy nie dopuszczając . Po Rynku Kanonicznym , około katedry i po Tumskiej górze chodzili ludzie , zbierając się w gromadki . Szczególniej dużo było dzieci . Słychać było uderzenia i jęki rozbijanych dzwonów. Ludzie patrzyli na wieżę , w której się coś strasznego i niesłychanego działo. Do wieży wpadali kolejno żołnierze , to z piłą , to z postronkami . Zdawało się że dzwon żyje , że zadają mu jakieś okropne męki , a on jęczy ,skarży się i wzywa pomocy . Nie wiem , czy gdzie dzwon jaki był tak kochany i czczony , jak nasz „Zygmunt”. Gdy rozległ się jego uroczysty głos w niedzielę lub święto , każdy słuchał ze wzruszeniem i powagą . „Zygmunt ! Zygmunt!” mówiono, radując się jego dźwiękiem. Wieczorem o zmroku , gdy  wydzwaniał 9 uderzeń za poległych pod Warną, zdawało się , że nie można zakończyć dnia tego bez tego uroczystego wezwania do uczczenia rycerzy z przed pięciu wieków . „Zygmunt” był taką świętością , że wszyscy łudzili się , iż Niemcy nie będą śmieli targnąć się na niego . Nawet dzieci ze szkółek elementarnych , które mieszczą się chwilowo u stóp wieży w dawnym gmachu pobenedyktyńskim  biegając niespokojnie ,jak mrówki , wznosząc główki ,w górę wołały , jak do kogoś żywego : „Zygmunt , Zygmunt! nie daj się ! ” Czekały pełne wiary , że Zygmunt uczyni coś takiego cudownego , co go ocali. I duchowieństwo  nic nie wskórało . Na wszelkie przełożenia mówili Niemcy : „Właśnie Zygmunt. Metal jest najlepszy!”…</p>
<p>Na świecie jakby wszystko poszarzało . Zieleń majowa przywiędła , słońce pociemniało, ludzie byli jacyś szarzy , nie było słychać ani ich kroków , ani ich głosów , tylko te jęki z mroków wieży wychodzące. O Zygmuncie ! czyż to naprawdę ostatnie twe dźwięki ? Czy nigdy , już nigdy nie przemówisz do nas?&#8230;</p>
<p>Nad wieczorem z okna wieżowego wyrzucono część dzwonu na bruk . Zalśnił jak srebro i padł z hukiem , aż kamienie wyskoczyły w górę na wzrost człowieka , a ziemia wzbiła się słupem pyłu . Jak iskry doskoczyły drobne odłamki dzwona na wszystkie strony . Za chwilę padła druga część . Zewsząd zbiegła się ciżba ludzi do tych poświęconych szczątków . Każdy , kto mógł , chwytał odpryski dzwonu : jedni jako zbożną pamiątkę inni –handel sobie z nich czyniąc . Służąca pewna miała kawałek wielkości śliwki . Dawali jej zań niemało marek , ale dziewczyna nie chciała sprzedać . Postanowiła przechować go i oddać,  gdy nowy dzwon lać będą , aby w nim znalazło się choć kawałek Zygmunta…</p>
<p>Są i czyny bohaterskie , które z podziwem jedni drugim opowiadają . Bohaterami są mali chłopcy . Oto 20 z nich zakradło się przez ogród biskupi do wieży , podczas gdy inne dzieciaki sprzeciwiały się stojącemu na warcie u wrót żołnierzowi . Już po nie w czasie straż zmiarkowała , co się stało . Biegną Niemcy szukać chłopców – niema ich ani śladu , bo chłopaki znają wszystkie lochy i skrytki starej wieży . Ściągnęli Niemcom z pod rąk kawał dzwonu i ukryli go w piwnicy , o której nikt nie wie.</p>
<p>Albo znów : 6 chłopców zakradli się na wieżę , chwycili ucho od dzwonu tak wielkie , że ledwie udźwignąć go mogli . Zanim Niemcy się spostrzegli , uciekli z „uchem” i ukryli go dobrze . Będzie do nowego dzwonu .</p>
<p>Przejdą lata – z dzieci tych ludzie wyrosną. Ale dzień kiedy Niemcy dzwony zabierali , utkwi niezatartym śladem w ich pamięci . O dniu tym opowiadać będą dzieciom, wnukom .</p>
<p>Tak pamięć o krzywdach doznanych przechodzi z jednego pokolenia na drugie”. .</p>
<p>We wrześniu 1922r. miasto usłyszało dźwięk nowych dzwonów , dzięki ofiarności i hojności społeczeństwa naszego grodu . Ofiary na nowe dzwony katedralne składały osoby prywatne , stowarzyszenia oraz młodzież akademicka , która nie była obojętna wobec historii tego miasta .</p>
<p>I tak klasa 4-ta szkoły ćwiczeń przy seminarium nauczycielskim ofiarowała 3500 marek . Kurs III-go Seminarium Nauczycielskiego Męskiego 2450marek .</p>
<p>Młodzież parafii Andrzejewskiej ofiarowała 8500mk.</p>
<p>Stowarzyszenie młodzieży polskiej w Skołatowie 5100mk.</p>
<p>Stowarzyszenie młodzieży z Chociszewa 5200mk .</p>
<p>Młodzież parafii Żałe 8400mk .</p>
<p>To tylko kilka przykładów i nie sposób wymienić je wszystkie ponieważ lista jest bardzo długa.</p>
<p>Dzwon „św. Zygmunta” który w 1941 roku wraz z innymi dzwonami Niemcy przetopili na armaty a którego do dnia dzisiejszego niema należało by wskrzesić.</p>
<p>Na dzwonnicy znajduje się dzisiaj pięć dzwonów</p>
<p>1. św. Stanisława o wadze 700kg.</p>
<p>2.św. Jakuba którego rodzicami chrzestnymi są Kornelia Ditman i Drętkiewicz ufundowało go miasto Darmsztad.</p>
<p>3.św. Faustyna o wadze 220kg. rodzicami chrzestnymi są  pan Janczewski z żoną  oraz pan Konrad Jaskóła z żoną</p>
<p>4.św. Stanisława Kostki o wadze 280kg. rodzicami chrzestnymi są H.Gronkiewicz Walz z mężem oraz państwo Weneda i Józef Gutowscy.</p>
<p>5. Bezimienny o wadze 120kg.</p>
<p>tekst nadesłał : <em>Rajmund Klaus.</em></p>
<p><em>zdjęcie pochodzi z książki Mirosława Łakomskiego &#8222;Płockie Deja Vu&#8221;.<br />
Autor: Mirosław Łakomski</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.plock24.pl/1774/dzwon-plocki/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przesiedleni i wypędzani z Płocka</title>
		<link>http://www.plock24.pl/1766/przesiedlona-z-plocka</link>
		<comments>http://www.plock24.pl/1766/przesiedlona-z-plocka#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Dec 2011 17:07:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.plock24.pl/?p=1766</guid>
		<description><![CDATA[Trzy historie. Wysiedlenia i wypędzenia z Płocka. 1 Ur. w 1931 roku w Płocku Jej ojciec był wyznania prawosławnego, matka była katoliczką. Ojciec, absolwent gimnazjum, pracował jako buchalter. W domu mówiło się po polsku i obchodzono święta katolickie. Przed wojną Anna Prussakowa skończyła jedną klasę szkoły powszechnej. W 1945 roku, po wyzwoleniu Płocka z rąk [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2011/12/prusakowa.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1761" src="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2011/12/prusakowa-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a> Trzy historie. Wysiedlenia i wypędzenia z Płocka.</p>
<p>1</p>
<p>Ur. w 1931 roku w Płocku Jej ojciec był wyznania prawosławnego, matka była katoliczką. Ojciec, absolwent gimnazjum, pracował jako buchalter. W domu mówiło się po polsku i obchodzono święta katolickie. Przed wojną Anna Prussakowa skończyła jedną klasę szkoły powszechnej. W 1945 roku, po wyzwoleniu Płocka z rąk niemieckich, Sowieci rozpoczęli przesiedlenia rodzin prawosławnych do Związku Radzieckiego. Rodzina Anny Prussakowej została wywieziona w okolice Odessy. Po kilku miesiącach przeniosła się do Zdołbunowa koło Równego, gdzie zamieszkała u przyjaciółki rodziny, również przesiedlonej z Polski. Anna Prussakowa ukończyła zaocznie studia pedagogiczne i zaczęła pracować jako nauczycielka matematyki w szkole w Równem. Na emeryturę przeszła po 34 latach pracy, w 1986 roku. Obecnie mieszka w Równem.</p>
<p>Dzisiejsze Równe to 200-tysięczne miasto, stolica obwodu i ważny regionalny ośrodek oświatowy i kulturalny. Zamieszkuje je niewielka mniejszość polska skupiona wokół parafii katolickiej pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła.</p>
<p>W biografii jest zdanie &#8230;<em>po wyzwoleniu Płocka z rąk niemieckich, Sowieci rozpoczęli przesiedlenia rodzin prawosławnych do Związku Radzieckiego </em>&#8230; Ile płocczan zostało przesiedlonych do Związku Radzieckiego?</p>
<p>Kilka lat wcześniej trwa II wojna światowa</p>
<div><strong>2</strong></div>
<div><strong>Z anonimowej relacji 54-letniego felczera z żydowskiego szpitala w Płocku</strong>:</div>
<div>
<p>20 lutego 1941 dowiedziano się w Płocku, że wszyscy Żydzi zostaną wygnani z miasta. Ludzie zaczęli się pakować i szykować do drogi. Wieczorem rozeszła się jednak wiadomość, którą przyjęto jako pewną, że będziemy mogli zostać na kolejne sześć miesięcy. Tego samego dnia zebrano pół kilograma złota dla przekupienia esesmanów i wszyscy byli pewni, że dzięki temu będzie można pozostać w mieście. [...]</p>
<p>Około czwartej rano usłyszeliśmy straszne walenie do bramy szpitala. [...] Wpadło dwunastu żołnierzy, krzycząc: „Za pięć minut gotowi do wyjścia, zrozumiano?!”. Zdenerwowałem się, nie wiedziałem, co robić, co będzie z chorymi, co ze sobą zabrać, co na siebie włożyć, co zdjąć&#8230; [...] Chorzy zaczęli schodzić z łóżek, położyli się przed drzwiami, abyśmy nie mogli wyjść i zostawić ich samych. Wszyscy krzyczeli, płakali, wyli. W środku tego całego hałasu weszli Niemcy. Wchodzili na chorych, deptali ciężkimi buciorami po głowach, kopali&#8230; Krzyk stał się jeszcze dzikszy, płacz jeszcze silniejszy, a Niemcy jeszcze bardziej szaleni. Dopadali chorych próbujących się ukryć — bijąc pałkami po głowach. Wykończyli prawie połowę szpitala. [...]</p>
<p>Z żoną i synem oraz lżej chorymi wybiegliśmy na zewnątrz. Przy bramie oficer zerwał ze mnie plecak, walnął mnie pięścią prosto w usta, wybijając mi dwa zęby. Upadłem w błoto. [...] Żołnierze popędzili nas dalej. [...] Szliśmy po leżących na drodze zabitych i rannych, aż doszliśmy do punktu zbiorczego, gdzie schodzili się ludzie z całego miasta.</p>
<p>O świcie, kiedy zebrało się około 4 tysięcy osób, rozkazano nam ustawić się w szeregi. Niemcy ustawili się po bokach ulicy, tworząc wąski szpaler. Zaczęła się gonitwa. Z kijami i żelastwem w rękach rozdzielano ciosy na prawo i lewo. Gnano nas w kierunku stojących w szeregu Niemców. Tam znowu — jak przez ogień. Bili pałkami, nahajkami, kolbami rewolwerów. Ściągnięto ze mnie palto i czapkę. [...] Innym ściągano kalosze razem z butami i kazano dalej biec boso, na wpół nago. [...] Na miejscu zostawały trupy lub ciężko ranni. Nie zwracano uwagi na to, czy ktoś leży na drodze w kałużach błota zmieszanego z krwią: martwy, ranny, ubrany czy nagi lub bosy. Łzy lały się razem z padającym deszczem i krwią, która ciekła z głów, oczu, nosów i ciał.</p>
<p>[...] Zaczęto nas gonić do samochodów. Kto nie wchodził wystarczająco szybko, był tak bity, że zostawał na miejscu. Bicie, potężne walenie, nie ustawało przez całą drogę do samochodu i na samochodzie. Wszyscy byli jak dzicy, oszaleli — gonitwa, dzika jazda, jeden samochód prawie najeżdżał na drugi. [...]</p>
<p>Tak oto zostaliśmy wypędzeni z Płocka, 21 lutego 1941, w ciągu jednego dnia. Tego samego dnia przyjechaliśmy do obozu karnego dla aresztowanych w Działdowie.</p>
<p>Płock–Działdowo, 21 lutego 1941.</p>
<div>3</div>
<div><strong>Dawid Rubinowicz, lat 14, w dzienniku:</strong></div>
<div>
<p>Okropny dzień! Około godziny 3-ciej obudziło mnie jakieś stukanie. To już policja robiła obławę. Nie przeląkłem się, tatuś i kuzyn są w Krajnie i wiedzą, a reszta kuzynów się schowała. Za jakieś parę minut usłyszałem pukanie do drzwi, wujek zaraz im otworzył. Weszedł polski policjant i żydowski. Zaczęli zaraz szukać, zobaczył mnie i kazał mi się ubierać a drugi zapytał mi się ile mam lat, powiedziałem, że 14 to dał mi spokój. Przeszukali trochę ale nikogo nie znaleźli zabrali tylko dwóch z Płocka. Chociaż się nie lękałem ale dygotałem jak w febrze. Gdy odeszli to zaraz usnąłem.</p>
<p>Bodzentyn, 6 maja 1942.</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.plock24.pl/1766/przesiedlona-z-plocka/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Generał von Besseler</title>
		<link>http://www.plock24.pl/1751/general-von-besseler</link>
		<comments>http://www.plock24.pl/1751/general-von-besseler#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 10 Dec 2011 10:41:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.plock24.pl/?p=1751</guid>
		<description><![CDATA[Na terenie okupacji niemieckiej zostało utworzone decyzją cesarza Wilhelma II 24 sierpnia 1915 r. Generalne Gubernatorstwo Warszawskie, na czele z Generałem -Gubernatorem Hansem von Beselerem, podlegającym bezpośrednio kanclerzowi. Nową sytuację polityczną w Królestwie stworzył tzw. Akt 5 listopada 1916 - manifest cesarzy: Niemiec Wilhelma II i Austro-Węgier Franciszka Józefa I &#8211; podpisany w imieniu obu monarchów przez Generałów-Gubernatorów: [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div><a href="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2011/12/besseler.png"><img class="alignleft size-medium wp-image-1752" src="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2011/12/besseler-300x181.png" alt="" width="300" height="181" /></a>Na terenie okupacji niemieckiej zostało utworzone decyzją cesarza Wilhelma II 24 sierpnia 1915 r. Generalne Gubernatorstwo Warszawskie, na czele z Generałem -Gubernatorem Hansem von Beselerem, podlegającym bezpośrednio kanclerzowi.</div>
<div></div>
<div>Nową sytuację polityczną w Królestwie stworzył tzw. Akt 5 listopada 1916 - manifest cesarzy: Niemiec Wilhelma II i Austro-Węgier Franciszka Józefa I &#8211; podpisany w imieniu obu monarchów przez Generałów-Gubernatorów: Warszawskiego &#8211; Hansa von Beselera i Lubelskiego &#8211; Karla von Kuka. Obiecywano w nim utworzenie w bliżej nieokreślonej przyszłości samodzielnego państwa polskiego na części ziemi odebranych Rosji.</div>
<div></div>
<div>Generał Beseler był gorącym rzecznikiem wygłoszonej proklamacji; jako rezydujący w Warszawie polityk niemiecki widział w Polsce istotny element układu sił w Europie Środkowej i miał możność formułowania koncepcji połączenia polskich dążeń do odzyskania niepodległości z interesami wojennymi Niemiec. Uważał się przy tym za rzecznika zbieżnych interesów niemieckich i polskich, sadząc, że Polacy reprezentują przede wszystkim postawę antyrosyjską. Beseler, chcąc odegrać duĪą rolę polityczną i wojskową, dążył do tego, by być organizatorem i naczelnym wodzem armii polskiej. Akt 5 listopada, po którym nie zapadły żadne konkretne decyzje, spotkał się z negatywnym przyjęciem i nie przyniósł szerszego oddźwięku. Wydana 9 listopada odezwa werbunkowa utwierdziła w społeczeństwie przekonanie, że Niemcom chodziło jedynie o pozyskanie polskiego rekruta. Beseler, który związał się osobiście z zamysłem zbudowania kadłubowego państewka polskiego pod niemieckim protektoratem oraz z zamiarem utworzenia wojska polskiego pod własnym zwierzchnictwem, musiał bronić swego stanowiska zarówno wobec Polski, jak i przede wszystkim Berlina. Chcąc uzyskać pozory sukcesu, 6 grudnia Beseler wydał rozporządzenie o Tymczasowej Radzie Stanu, jako pozorne ustępstwo wobec społeczeństwa polskiego oraz, dążąc do przełamania niechęci Polaków, wygłosił 15 grudnia mowę na Zamku Królewskim w Warszawie. W tym dniu, od godz. 12.00 w południe gen. Beseler zgromadził na Zamku zaproszonych 41 przedstawicieli społeczeństwa, ludzi wybitnych i wpływowych, aby podzielić się z nimi swymi poglądami na sytuację polityczną. Wśród zebranych znajdowali się m.in. ks. Zdzisław <span style="font-family: 'Times New Roman';line-height: normal;font-size: small">Lubomirski, Stanisław Thugutt, Artur Śliwiński, komendant Legionów płk Stanisław Szeptycki </span>W zaproszeniach pominięto jednak Józefa Piłsudskiego. Beseler wygłosił półtoragodzinne przemówienie (według relacji kilku świadków mowa rozpoczęła się o 12.15, zakończyła o 13.45). Podkreślił w nim, że niepodległość Polski zapowiedziana aktem 5 listopada jest darem dwóch cesarzy dla narodu polskiego, którzy zobowiązali się, że będą współdziałać w odbudowie państwa polskiego i czuwać nad tą odbudową; stwierdził jednocześnie, że Polacy nie są w stanie sami odrodzić państwowości polskiej. Wolna i niepodległa Polska miała być gwarantem bezpieczeństwa wschodnich granic. Beseler mówił takĪe o konieczności powołania polskiej armii, ale przez &#8222;ludzi fachowych i doświadczonych&#8221;, wskazując jednoznacznie na swoją osobę jako jej organizatora. Beseler postawił przed Polakami swoiste ultimatum – współpraca z Niemcami i budowa państwa polskiego albo odrzuceni propozycji i trwanie w położeniu kraju podbitego. Na zebraniu w Zamku nie doszło do wymiany zdań; wygłosiwszy mowę Beseler zamknął zebranie i pożegnał gości, nie dopuszczając nikogo do głosu. Replika ze strony polskiej była jednak natychmiastowa. Stwierdzono m.in., że niepodległość musi być Polsce zwrócona nie darowana, a Polacy wolą zdobywać &#8211; choćby z trudem doświadczenia, niż przyjmować gotowe obce formy organizacji państwa i wojska. Szersza dyskusja na forum publicznym jednak nie nastąpiła. Rozczarowane polskie społeczeństwo nie spostrzegło żadnej istotnej zmiany w polityce okupanta. Niemcy nie pozyskali natomiast spodziewanej siły militarnej. (<em>Dorota Lewandowska</em>)</div>
<div>11 listopada na wieść o podpisaniu zawieszenia broni, von Beseler powraca do Niemiec i wkrótce przechodzi na emeryturę. Był jednak ostro atakowany przez nacjonalistów niemieckich, że oddał bez żadnego oporu władzę w Polsce. Zmarł w trzy lata po zakończeniu wojny w Neubabelsberg pod Poczdamem w wieku 71 lat.</div>
<p>Generał Besseler odwiedził Płock o czym świadczy fotografia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.plock24.pl/1751/general-von-besseler/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przywróćmy blask zieleni zabytkowej</title>
		<link>http://www.plock24.pl/1745/przywrocmy-blask-zieleni-zabytkowej</link>
		<comments>http://www.plock24.pl/1745/przywrocmy-blask-zieleni-zabytkowej#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 09:49:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>
		<category><![CDATA[Informacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.plock24.pl/?p=1745</guid>
		<description><![CDATA[Miasto Płock, jak można przeczytać w archiwalnej prasie płockiej, miało wielu zamiłowanychogrodników. Znane były ogrody Holza, Gąseckich, Słupeckich, Gotzów. Płock słynął od dawien dawna z pięknych ogrodów rozłożonych na pięknych tarasach nadwiślańskich, co dawało jeszcze dodatkowo osobliwego uroku. Do twórców płockich ogrodów należy zaliczyć MichałaSzuberta ur. w 1787 r. w Ząbkowicach nad Wisłą, zm. w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2011/12/park.jpg"><img class="alignleft size-medium wp-image-1748" src="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2011/12/park-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a>Miasto Płock, jak można przeczytać w archiwalnej prasie płockiej, miało wielu zamiłowanychogrodników. Znane były ogrody Holza, Gąseckich, Słupeckich, Gotzów. Płock słynął od dawien dawna z pięknych ogrodów rozłożonych na pięknych tarasach nadwiślańskich, co dawało jeszcze dodatkowo osobliwego uroku. Do twórców płockich ogrodów należy zaliczyć MichałaSzuberta ur. w 1787 r. w Ząbkowicach nad Wisłą, zm. w 1860 w Płocku. Był on uczniem paryskich sław w tej dziedzinie tj. Jussieu`ego, Defoitanes`a i Mirbela.</p>
<p>Ostatni z wymienionych, był założycielem i wieloletnim dyrektorem Ogrodu Botanicznego w Warszawie. Pionierem ogrodnictwa płockiego był Herman Lilliienthal.<br />
Miasto Płock miało szczęście do osób którzy zawodowo zajmowali się ogrodnictwem i rolnictwem. W roku 1859 powstaje w Niegłosach Szkoła Rolnicza Męska. Wysoki poziom wiedzy przekazywali Adam Mieczyński ur. w 1828, wychowanek gimnazjum płockiego, absolwent Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego na Marymoncie, wieloletni redaktor „Gazety Rolniczej”; Bronisław Dębski, urodzony w Przybojewie pod Płockiem; uczeń szkól Krakowa i w Bonn; Kazimierz Raniecki, autor wielu artykułów przyrodniczych, członek Towarzystwa Ogrodniczego; Stanisław Chechłowski, współzałożyciel Towarzystwa Rolniczego w roku 1901.</p>
<p>Florę okolic Płocka badali i opisywali polscy botanicy tj. Wojciech Jastrzębowski, Jakub Waga, Jan Biegański, Zdzisław Majdecki, Antoni Ejsmond oraz, urodzony w Radziwiu, uczeń profesora Hartwiga, Haeckla, Shaffera i Edwarda Strasburgera Aleksander Zalewski. Ogrody i parki, to też część naszej historii. Maria Macieszyna pisała w roku 1921:</p>
<p><em>&#8222;Idealny ogród, to taki, który w miarę rozwoju i potrzeb, można by bez przeszkody rozszerzać. [...] Dążyć należy, aby ogród był połączony z placem zabaw, aby młodzież oprócz zabawy czynić mogła obserwacje nad życiem roślin i zwierząt i nabywać wiadomości z przyrody</em>.&#8221;</p>
<p>Twórca Straży Pożarnej w Płocku, Blumberg miał też ogród o którym pisano:</p>
<p><em>&#8222;Minąwszy wieżę wodociągową idziemy wprost i skręcamy w pierwszą poprzeczną ulicę na prawo do<br />
Ogrodu Blumberga. Jest to prywatna własność, jedyny już ogród z całej ilości świetnych niegdyś sadów płockich. Należy go zwiedzić, nie tylko z tego względu, że sam ogród jest umiejętnie i dobrze prowadzony, ale i dlatego, że z nader estetycznego otoczenia roztaczają .się bardzo piękne i niezmiernie malownicze widoki. Wielu podróżnych uważa spacer po ogrodzie Blumberga za najpiękniejszą część wycieczki do Płocka. W święta i soboty, gdy ogród bywa zamkniętym, można zgłosić się do właściciela, który chętnie pozwala wejść do ogrodu ludziom kulturalnym.&#8221;</em></p>
<p><em>PRZYWRÓĆMY BLASK ZIELENI ZABYTKOWEJ w naszym mieście, w naszym regionie, na całym Mazowszu.</em></p>
<p>Ogród przyrodniczy  którym pisze Macieszyna nigdy nie powstał. Czy powstanie w najbliższym czasie? Czas pokaże. Zachęcamy stosowne władze, by pochylili się nad tym tematem. Zinwentaryzowano ponad 300  parków, 147 to parki zabytkowe, 12 to parki wiejskie. Przywróćmy ich wygląd do stanu pierwotnego. Parki i ogrody są częścią Narodowego Dziedzictwa, są częścią naszej historii.</p>
<p>pytanie: Czy istnieje PGD &#8211; czyli Program Gospodarki Drzewostanem?</p>
<p>Było wiele ogrodów w Płocku, zrekonstruujmy chociaż jeden np. przy Cukrowni Borowiczki. <em>fot Sylwek kwiecień, 2007 roku</em></p>
<p>Niech znów latem zabrzmi w muszli koncertowej przy Cukrowni muzyka a w pobliżu zabawa taneczna na świeżym powietrzu jak to było w niedalekiej przeszłości.</p>
<p><em><br />
</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.plock24.pl/1745/przywrocmy-blask-zieleni-zabytkowej/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Botanicy płoccy</title>
		<link>http://www.plock24.pl/1741/botanicy-ploccy</link>
		<comments>http://www.plock24.pl/1741/botanicy-ploccy#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Dec 2011 07:05:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>krzysztof</dc:creator>
				<category><![CDATA[Historia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.plock24.pl/?p=1741</guid>
		<description><![CDATA[Miasto Płock, jak można przeczytać w archiwalnej prasie płockiej, miał wielu zamiłowanych ogrodników. Znane były ogrody Holza, Gąseckich, Słupeckich, Gotzów. Płock słynął od dawien dawna z pięknych ogrodów rozłożonych na pięknych tarasach nadwiślańskich, co dawało jeszcze dodatkowo osobliwego uroku. Do twórców płockich ogrodów należy zaliczyć Michała Szuberta ur. w 1787 r. w Ząbkowicach nad Wisłą, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2011/12/zal.jpg"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-1742" src="http://www.plock24.pl/wp-content/uploads/2011/12/zal-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Miasto Płock, jak można przeczytać w archiwalnej prasie płockiej, miał wielu zamiłowanych ogrodników. Znane były ogrody Holza, Gąseckich, Słupeckich, Gotzów. Płock słynął od dawien dawna z pięknych ogrodów rozłożonych na pięknych tarasach nadwiślańskich, co dawało jeszcze dodatkowo osobliwego uroku. Do twórców płockich ogrodów należy zaliczyć Michała Szuberta ur. w 1787 r. w Ząbkowicach nad Wisłą, zm. w 1860 w Płocku. Był on uczniem paryskich sław w tej dziedzinie tj. Jussieu`ego, Defoitanes`a i Mirbela.</p>
<p>Ostatni z wymienionych, był założycielem i wieloletnim dyrektorem Ogrodu Botanicznego w Warszawie. Pionierem ogrodnictwa płockiego był Herman Lilliienthal.</p>
<p>Miasto Płock miało szczęście do osób którzy zawodowo zajmowali się ogrodnictwem i rolnictwem. W roku 1859 powstaje w Niegłosach Szkoła Rolnicza Męska. Wysoki poziom wiedzy przekazywali <strong>Adam Mieczyński</strong> ur. w 1828, wychowanek gimnazjum płockiego, absolwent Szkoły Gospodarstwa Wiejskiego na Marymoncie, wieloletni redaktor &#8222;Gazety Rolniczej&#8221;; <strong>Bronisław Dębski</strong>, urodzony w Przybojewie pod Płockiem; uczeń szkól Krakowa i w Bonn; <strong>Kazimierz Raniecki</strong>, autor wielu artykułów przyrodniczych, członek Towarzystwa Ogrodniczego; <strong>Stanisław Chechłowski</strong>, współzałożyciel Towarzystwa Rolniczego w roku 1901.</p>
<p>Florę okolic Płocka badali i opisywali polscy botanicy tj. Wojciech Jastrzębowski, Jakub Waga, Jan Biegański, Zdzisław Majdecki, Antoni Ejsmond oraz urodzony w Radziwiu, uczeń profesora Hartwiga, Haeckla, Shaffera i Edwarda Strasburgera <strong>Aleksander Zalewski</strong>. / fot/</p>
<p>Ogrody i parki, to też część naszej historii. Jak to wygląda obecnie?, każdy może zobaczyć.</p>
<p>PRZYWRÓĆMY BLASK ZIELENI ZABYTKOWEJ w naszym mieście, w naszym regionie, na całym Mazowszu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.plock24.pl/1741/botanicy-ploccy/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

